Pepebook I Opinia i konkurs!


Dzisiaj mam dla Was coś nowego. Jeszcze nie miałam okazji wypowiadać się o jakimś przedmiocie okołoksiążkowym, a szczególnie o czymś tak wyjątkowym. O czym mowa? O pepebooku oczywiście! To małe oszlifowane drewienko to must have dla każdego książkoholika. Dzisiaj opowiem Wam własnie o nim, a dodatkowo jedno takie cudeńko może trafić właśnie do Ciebie :)



Sprytne drewienko, które uprzyjemni Ci ulubioną lekturę. Na plaży, na łące, w hamaku. W autobusie i w tramwaju.

Jestem typem osoby, która bardzo łatwa wpada w ekscytacje. Nie ważne czy chodzi o jakieś wydarzenie, czy o jutrzejszy obiad, za każdym razem rozpiera mnie energia i chce mi się krzyczeć z radości. Nic dziwnego, że było tak również w przypadku pepebooka. Kiedy tylko go dostałam ofotografowałam go z każdej strony i zabrałam się do testowania. Bardzo lubię takie cacka, które w jakoś sposób umilają mi czytanie.



CZYM JEST PEPEBOOK?

Twoim małym pomocnikiem. Nałożony na kciuk rozchyla kartki trzymanej przez Ciebie książki.
I choć to młody projekt to już zyskał uznanie szerokiej rzeszy wytrawnych czytelników. Przekonaj się sam!

Podobną rzecz można było dostac w lipcowym Epikboxie, jednak zaraz postaram się Wam wytłumaczyć dlaczego pepebook jest lepszy od thumbthing. Przeznaczenie obydwu cosi jest takie samo. Przez długi czas używałam trzymadełka z epika i w sumie jedyne do czego mogę się przyczepić, to bardzo twarde i drapiące tworzywo, oraz to, że plastik zostawiał wgniecenia na stronach, a czasem nawet je przecinał. W przypadku pepebooka nie spotkałam się ani z jednym ani z drugi. Korzystanie z niego jest wyjątkowo wygodne i praktyczne, a w dodatku nie niszczy stron książki. 


JAK POWSTAJE PEPEBOOK?

Zaczynamy od przeczesania pobliskich składów drewna w poszukiwaniu desek najwyższej jakości.
Następnie wycinamy, nawiercamy, szlifujemy i nakładamy cienką warstwę oleju.
Gotowy pepebook trafia do małego, lnianego woreczka, a caly proces wieńczy wbicie naszego stempla.

Bez pośpiechu i przemysłowych maszyn, ale za to z sercem i pełnym zaangażowaniem.
Tak właśnie powstaje każdy pepebook.


Ja jestem swoim pepebookiem zachwycona. Znacznie ułatwia mi on czytanie książek, które ciężko podtrzymać jedną ręką. Doceniam też fakt, że jest on ręcznie zrobiony, co czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym. Mnóstwo zalet, wad nie widzę. Po prostu kocham swojego pepebooka, co tu dużo gadać <3 Polecam zdecydowanie każdemu książkoholikowi, świetnie sprawdzi się także jako prezent!




***

Czas na konkurs!

Nie chciałam wymyślać czegoś super trudnego, więc po prostu zrobię taką mini rozdawajkę z małym twistem. Otóż, żeby zdobyć swojego własnego pepebooka trzeba po prostu się zgłosić, a żeby mieć podwójny los dodatkowo odpowiedzieć na pytanie.

Kilka zasad

  1. Organizatorką konkursu jest autorka bloga Zaczytana Blondynka, czyli ja, oraz załoga Pepebooka.
  2. Sponsorem nagrody jest Pepebook.
  3. Do wygrania jest jeden pepebook w bardzo ładnej saszetce i dwie naklejki.
  4. Aby wziąć udział w konkursie należy.
    *Zgłosić się w komentarzu pod tym postem
    *Być obserwatorem bloga ZaczytanaBlondynka
    *Polubić stronę Pepebooka na Facebooku
    *Odpowiedzieć na pytanie - opcja dodatkowa
    *Umieścić baner konkursowy u siebie i podać link - opcja dodatkowa
    *Komentarz musi zawierać:
    Zgłaszam się!/ Biorę udział itd
    Obserwuję jako:
    Polubiłem/am jako: (wystarczy imię i pierwsza litera nazwiska)
    Adres email:
    Odpowiedź na pytanie dodatkowe: (nieobowiązkowe)
    Baner: (nieobowiązkowe)

    Pytanie dodatkowe brzmi:
    Jaki jest Twój ulubiony klasyk literatury i dlaczego?
  5. Konkurs trwa od dnia publikacji do 28.09.2015r.
  6. Nagrodę wysyłam jedynie na terenie Polski.
  7. W razie małego zainteresowania konkursem zastrzegam sobie prawo do zamienienia go w konkurs Instagramowy.

Baner konkursowy



 Powodzenia!

***

Na samym końcu chciałabym bardzo serdecznie podziękować załodze Pepebooka za otrzymaną możliwość przetestowania tego jedynego w swoim rodzaju trzymadełka :)

Kliknij na obrazek, żeby przejść na stronę Pepebooka

13 komentarzy:

  1. Drewniane trzymadełka mają magię :D

    Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Aleksandra Sowa
    Polubiłem/am jako: Imperium Książkomaniaczki (strona)
    Adres email: aleksandra.s.1.1.3.9@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie dodatkowe: Najlepszy klasyk to "Nowy wspaniały świat" A. Huxley'a. Genialna antyutopia, gdzie bycie szczęśliwym to tak naprawdę bycie nieszczęśliwym. I ten cytat: "- Ja nie chcę wygody. Ja chcę Boga, poezji, prawdziwego niebezpieczeństwa, wolności, cnoty. Chcę grzechu.
    - Inaczej mówiąc - stwierdził Maustafa Mond - domaga się pan prawa do bycia nieszczęśliwym.
    - No więc dobrze - rzekł Dzikus wyzywającym tonem - domagam się prawa do bycia nieszczęśliwym.
    - Nie mówiąc o prawie do starzenia się, brzydnięcia i impotencji; o prawie do syfilisu i raka; o prawie do niedożywienia, do bycia zawszonym i do życia w niepewności jutra; o prawie do zapadnięcia na tyfus, do cierpienia niewysłowionego bólu wszelkiego rodzaju.
    Zapadło długie milczenie.
    - Domagam się prawa do tego wszystkiego"
    "Igrzyska śmierci" czy inne popularne dystopie mogą się schować przy takim arcydziele :D
    Baner: http://imperiumksiazkomaniaczki.blogspot.com/p/banery-konkursowe.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Olu sia
    Polubiłam jako: Oluś Olusia
    Adres e-mail: ola2000piasecka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Martha Oakiss
    Polubiłam jako: Marta D
    Adres email: malamutka94@gmail.com
    Pytanie dodatkowe: No ba, że Sherlock! Bo to jest klasyk... Prawda? Jego mózg, jego dedukcje, jego inteligencja - to mój wzór, do którego dążę i przez który ćwiczę dedukcję na ludziach w autobusach. I nie wspominam nawet, że zaczynam być anti-social i socjopatą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz śliczne paznokcie! :)

    Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Pani Lecter
    Polubiłem/am jako: Agata N.
    Adres email: agatajedynamla@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie dodatkowe: ''To'' Stephena Kinga, za to, że pokazuje, że horror niesie przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za nietypowy komplement! Dziękuję <3

      Usuń
  5. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Wiktoria S
    Polubiłem/am jako: Wiktoria Sc
    Adres email: wiktoria.122@o2.pl
    Odpowiedź na pytanie dodatkowe: Moim ulubiony klasykiem jest (będzie) Sherlock Holmes Conan Doyle'a. Chociaż dopiero zaczęłam go czytać, już mi się bardzo podoba. Dedukcja Sherlocka jest napisać w tak świetny sposób, że chcę czytać więcej i więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: olapiotrowska
    Polubiłam na fb jako: Aleksandra P.
    email:olapiotrowska@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć!
    Ominęły mnie wyniki tego konkursu, czy w ogóle ich nie było? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Natalia Pych
    Polubiłem/am jako: Natalia Pych
    Adres email: nathalie.pych[at]gmail.com
    Odpowiedź na pytanie dodatkowe: "Lassie, wróc" Erika Knighta - przypomina mi o dzieciństwie i pokazuje, jak ważna jest przyjaźń, nie tylko między człowiekiem a zwierzęciem :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).