Przeczytane w lipcu

Jak do tej pory, rok 2017 nie był dla mnie dobrym rokiem jeśli chodzi o czytelnictwo. Ale hej! W końcu nadszedł lipiec, a z lipcem wakacje! Jest tak gorąco, że nie da się normalnie funkcjonować, ale za to można czytać ile się da. W minionym miesiącu chciałam przeczytać trochę więcej i raczej mi się to udało, w każdym razie nie będę narzekać. Także zapraszam na krótkie czytelnicze podsumowanie lipca!

***

W lipcu udało mi się dokończyć trzy książki, które zaczęłam czytać w czerwcu, albo jeszcze wcześniej, oraz przeczytać w całości osiem, z czego jedna, to zbiór dwóch krótkich opowiadań.


  1. Opowieść podręcznej Margaret Atwood ★★★★★★★★☆☆
    To było moje piersze spotkanie z tą autorką i zdecydowanie nie ostatnie. Styl Atwood, oraz tematy poruszone w tej powieści to jej dwa największe atuty. Powieść jest mocna i daje do myślenia. To jedna z tych książek, które powinien znać każdy.
  2. Zaginięcie Remigiusz Mróz ★★★★★★★☆☆☆
    Kiedy sięgałam po tę książkę byłam w trakcie maratonowania sobie serialu The Good Wife, który jest ściśle związany ze światem prawników, batali sądowych, prowadzeniem dochodzeń itp. Jednak tym razem Mróz nie zachwycił mnie tak bardzo, jak przy okazji Kasacji. Druga powieść w cyklu o Zordonie i Chyłce była naprawdę w porządku, chociaż wydałą mi się ciut zbyt rozciągnięta. Niemniej jednak zamierzam kontynuować poznawanie tej serii.
  3. Starcie królów George R.R. Martin ★★★★★★★★★☆
    Kolejna część Pieśni Lodu i Ognia za mną! Jeej! Dalej trwam w moim postanowieniu, że przeczytam książkę zanim obejrzę jeden sezon serialu, więc obecnie jestem po dwóch sezonach Gry o Tron i staram się uniknąć spoilerów dotyczących nowych odcinków (co nie jest łatwe, kiedy ma się w domu fanatyka tego serialu). Starcie królów trzyma poziom Gry o Tron i jest zdecydowanie lepszym wyjściem od serialu, gdzie notorycznie pomijane i zmieniane są istotne wątki. Nawałnico mieczy, nadchodzę!
  4. Królowa Tearlingu Erika Johansen ★★★★☆☆☆☆☆☆ // recenzja
  5. Mitologia Nordycka Neil Gaiman ★★★★★★★★★☆
    Zaczynałam czytać tę książkę miesiące temu, coś nie zaskoczyło i ją odłożyłam. I nie mogłam się zmusić żeby po nią sięgnąć, aż do ubiegłego miesiąca, a kiedy już siadłam i zaczęłam czytać dalej, to jakbym czytała inną książkę. Dosłownie nie mogłam się od niej oderwać i skończyłam ją w dwa dni. Gaiman po raz kolejny mnie nie zawiódł, w sierpniu z pewnością sięgnę po kolejną książkę tego autora.
  6. Rój Laline Paull ★★★★★★★★☆☆
    Tę książkę kupiłam między innymi ze względu na przepiękną okładę, wydaje mi się też, że słyszałam o niej gdzieś w zagranicznych mediach i w końcu zdobyłam ją na Targach Książki w Krakowie w zeszłym roku. Nigdy nawet bym nie pomyślała, że ta opowieść aż tak mnie zafascynuje. Życie pszczoły, choć krótkie, jest naprawdę fascynujące, a styl pisania autorki czaruje i nie pozwala czytelnikowi oderwać się od jej prozy ani na chwilę. Jeżeli jeszcze nie znacie, to zdecydowanie polecam!
  7. Baśniobór Brandon Mull ★★★★★★★☆☆☆
    Tak jak w przypadku poprzedniej pozycji, także i tę książkę kupiłam na targach książki (nie jestem pewna których) z podobnego powodu: dużo o niej słyszałam. No i jest to powieść kierowana do dzieci/młodzieży, a ja takowe uwielbiam, więc nie mogłam się powstrzymać. Jeśli chodzi o samą treść, to podobała mi się, chociaż chyba spodziewałam się po niej czegoś więcej, gdyż nie porwała mnie aż tak bardzo jakbym chciała. Było okej, ale czegoś zabrakło - będę tego 'czegoś' szukać w kolejnym tomie serii.
  8. Hotel Finna James Joyce ★★★★★★★☆☆☆
  9. Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości skryby Brandon Sanderson ★★★★★★★★☆☆
    Pierwszy tom niespecjalnie mnie przekonał, ale ta kontynuacja to strzał w dziesiątkę! Może to dlatego, że jestem już w jakiś sposób zaznajomiona ze światem okulatorów i mrocznych bibliotekarskich sekt działających w Ciszlandach, a może po prostu ta część serii była lepsza. Nie wiem, w każdym razie świetnie się ją czyta, głównie ze względu na bardzo nietypowego narratora.
  10. Marsjanin Andy Weir ★★★★★★★★★☆
    Największe zaskoczenie miesiąca! Co prawda słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii o tej książce, jednak nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań. I, tak, tłumaczenie jest do bani, ale nawet to nie zdołało mnie zniechęcić do tej historii. Strony przewracały się same!
  11. The Old Nurse's Story Elizabeth Gaskell ★★★★★★★☆☆☆
    Przez ostatni rok zebrałam kilka książeczek (nie wiem jak inaczej je określić) z serii Penguin Little Black Classics, więc pomyślałam, że czas najwyższy by wreszcie zacząć je czytać. Sięgnęłam więc po dwa opowiadania Gaskell, ponieważ nie czytałam jeszcze żadnej jej książki. 



3 komentarze:

  1. Zazdroszczę tego Sandersona, Gaimana i Atwood...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ocena "Starcia królów" na pewno nie jest zaskoczeniem. Martin to geniusz, a "Nawałnica mieczy" jest jeszcze lepsza :D
    "Marsjanin" też zrobił na mnie spore wrażenie. Coraz poważniej zastanawiam się nad lekturą "Opowieści podręcznej". Po tylu zachwytach jestem jej szalenie ciekawa.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaję się na "Marsjanina" i nowe wydania powieści Gaimana, bo są cudowne *.* Poza tym miałam podobne odczucia względem "Zaginięcia". Historia nie wciągnęła mnie tak, jak ta w "Kasacji", a "Rewizja" była jeszcze słabsza...Jestem ciekawa jak Tobie spodobają się kolejne części ;)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).