Najlepsze książki i największe czytelnicze rozczarowania 2016 roku

Uh... dawno mnie tu nie było, no wiem. Ostatnie dwa miesiące były mieszanką dużej ilości pracy na studia, ponowną fascynacją serialami i ogólnego zmęczenia materiału. Nie wiem czy to przejściowa zmiana nastawienia, ale pisanie recenzji nie przynosi mi już tak dużej satysfakcji jak kiedyś, a co za tym idzie nie mogę się zmusić, żeby kilka razy w tygodniu usiąść i pracować nad tekstem poświęconym stricte jednej książce. 


Ale mamy nowy rok i postanowiłam wykorzystać ten fakt jako pretekst do zmiany formy tego bloga. Co będzie wyglądało inaczej: przede wszystkim będzie mniej pojedynczych recenzji i więcej recenzji zbiorczych. Reszty jeszcze nie jestem pewna, ale możecie spodziewać się regularnych polecajek i czytelniczych podsumowań, które w ostatnich miesiącach zaniedbałam. No i bardzo chciałabym by powróciły stosiki, bo sama tęsknię za ich pisaniem. 

Tyle w kwestii wyjaśnień, a teraz przejdźmy do rzeczy naprawdę istotnych tj. najlepszych i najgorszych książek 2016 roku. Ogólnie w tym roku udało mi się przeczytać 115 książek (na Goodreads ten wynik jest wyższy, ponieważ dodawałam tam także przeczytane opowiadania) i jest to wynik bardzo dobry i cieszę się, że udało mi się go osiągnąć. Przeczytałam mnóstwo wspaniałych książek, ale niestety przydarzyło mi się kilka nieprzyjemnych doświadczeń i przykrych zawodów, o których Wam dzisiaj opowiem.

Zanim zaczniemy łapcie kilka linków:
Mój rok w książkach: Goodreads


Najlepsze książki przeczytane w 2016

Kompletując tą listę starałam się skupiać na różnorodności gatunkowej wybranych książek. Pierwotnie obsadziłam większość miejsc klasykami literatury, których w tym roku przeczytałam całkiem sporo, ale każdy i tak wie, że są wspaniałe, więc w ostateczności wybrałam więcej powieści wydanych w ostatnich latach.

Wiedźmin. Ostatnie życzenie & Miecz przeznaczenia Andrzej Sapkowski
Pamiętam, że umieszczałam te książki na mojej liście planów na 2016 rok i udało mi się je poznać już w styczniu. Celowo nie użyłam słowa 'przeczytać', ponieważ dwa zbiory opowiadań z uniwersum Wiedźmina poznałam w formie wspaniałych słuchowisk produkcji wydawnictwa Fonopolis. Już od kilku lat chciałam zacząć poznawać przygody Geralta (to w końcu nasza narodowa duma, daa), bo uważam, że skoro ta seria robi taką furorę zarówno w granicach naszego kraju jak i poza nimi, to każdy wielbiciel fantastyki powinien ją przeczytać. I jeśli jest wśród Was ktoś, kto niby by chciał, ale nie jest pewien, to polecam właśnie słuchowiska.

Polska odwraca oczy Justyna Kopińska
Reportaże Kopińskiej zdobywają nagrody nie bez powodu. Są do bólu prawdziwe i przez to szokują i zapierają dech w piersiach. Po tej lekturze targało mną mnóstwo sprzecznych emocji i zapragnęłam poznać nieco lepiej gatunek jakim jest reportaż (co mam nadzieję stanie się w 2017 roku). Jest to także jednak z tych książek, które pożyczam najczęściej, ponieważ chcę żeby wszyscy ją znali. Także nawet jeśli nie jest Wam po drodze z reportażami to możecie dać szansę zbiorowi Polska odwraca oczy, na pewno się nie zawiedziecie,

Saga vol.1-vol.5 Brian K. Vaughan & Fiona Staples
W tym roku zaczęłam także swoją przygodę z komiksami i to w dobrym stylu. Nawet nie wiem jak to się stało, ale udało mi się poznać wszystkie wydane jak do tej pory w Polsce tomy Sagi. Pełna akcji, humoru i międzyplanetarnych intryg historia Vaughana w połączeniu z kreską Staples jest strzałem w dziesiątkę. To dopiero początek tej opowieści i nie mogę się doczekać jej kontynuacji. Poleciłam ten komiks już wielu osobom i każda z nich odnalazła w nim coś dla siebie. Polecam i Wam!

Potworna MarcyKate Connolly
Najlepsza książka dla dzieci i młodzieży? Oto ona! Potworna była dla mnie prawdziwą niespodzianką i zasługuje na miejsce w tym zestawieniu w stu procentach. Opowiada historię Kymery, młodszej siostry potwora Frankensteina (nie dosłownie oczywiście) i jej ojca, którzy razem ratują dziewczyny z pobliskiego miasta przed czyhającym na nie Doktorem. Oczywiście ta opowieść skrywa w sobie o wiele więcej, dlatego najlepiej ją odkryć bez zbyt wielkiej wiedzy o samej fabule. W tej powieści urzekła mnie atmosfera niepokoju towarzysząca czytelnikowi od pierwszych stron, a także mrok, który jest dość niespotykany w książkach dla tej grupy wiekowej. Dzięki temu czytalnik w każdym wieku znajdzie w niej coś dla siebie.

Aristotle and Dante discover the secrets of the universe Benjamin Alire Sáenz
Recenzja tej książki leży w roboczych od wakacji, może kiedyś znajdę siłę by ją skończyć i opublikować. I tutaj podzielę się fragmentem tej recenzji, która kiedyś ujrzy światło dzienne, obiecuję.
'' Tej historii po prostu nie można nie kochać. Tak, to młodzieżówka, jednak została napisana w tak pięknym w swej prostocie stylu, że zdecydowanie wyróżnia się na tle innych powieści dla młodego czytelnika, a już w szczególności na tle powieści poruszających tematy LGBT. A przynajmniej mi nie zdarzyło się czytać lepszej książki z tego zakresu. Ale przede wszystkim jest to opowieść o przyjaźni, która pomogła naszym bohaterom przekraczać własne granice i w pewnym sensie odmienić własne życie.''

Fangirl Rainbow Rowell
Zdecydowanie najlepsza książka obyczajowa dla młodzieży jaką udało mi się przeczytać w minionym roku. Historia Cath jest prosta, ale urzekająca i urocza. I z bohaterką można się identyfikować: ona sama uwielbia książki, ma obsesję na punkcie bohatera książkowego i pisze fanfiction. W dodatku wątek romantyczny jest przyjemnie skonstruowany. Fangirl to idealna lektura na wieczór lub dwa. 

Wichrowe Wzgórza Emily Brontë
Przy tym miejscu zastanawiałam się pomiędzy Wichrowymi wzgórzami i Dumą i uprzedzeniem. Obie dostały ode mnie 5/5 gwiazdek. Przesądziła jednak kwestia mojego zamiłowania do sag rodzinnych, a taką historię zaoferowała mi właśnie Brontë. O treści chyba nie muszę mówić, to w końcu klasyka klasyki i podejrzewam, że każdy miłośnik książek ma chociażby małe pojęcie o tej książce. 

Rok 1984 George Orwell
Kolejny klasyk. Co zaskakujące to było moje drugie podejście do tej powieści, tym razem zakończone sukcesem. Podobnie jak Wichrowe Wzgórza tej książki nie trzeba nikomu przedstawiać. Lektura obowiązkowa dla każdego bez wyjątku. Jest wymagająca, to prawda, ale zdecydowanie warto ją przeczytać.

Seria Król kruków Maggie Stiefvater
Tak, przeczytałam całą. Tak, nie była bez wad, ale bardzo mi się podobała i dlatego tu jest. Nie chcę się wypowiadać o fabule, ponieważ tą najlepiej poznać samemu. Mogę powiedzieć tyle, że wszystkie ochy i achy są zasłużone i jest to zdecydowanie jedna z najlepszych serii fantastycznych dla młodzieży pełna różnorodności i, co najważniejsze, pokazująca wspaniałą przyjaźń.

Studnia wstąpienia Brandon Sanderson // recenzja
Czymże byłaby ta lista bez Sandersona? W 2016 roku przeczytałam aż pięć jego książek, ale i tak postawiłam na kontynuację Z mgły zrodzonego. Kiedy zaczynałam poznawać tę serię mało kto o niej słyszał, a teraz ozdabia ona co drugie zdjęcie w moim instagramowym feedzie. I nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią na temat oryginalnej trylogii - dopiero seria Waxa i Wayne'a wzbudza odrobinę kontrowersji. To drugi tom w serii, więc nie chcąc spoilerować tutaj, wszystkich zainteresowanych odsyłam do recenzji ze spojlerami.


Najgorsze książki przeczytane w 2016 roku

Przyszedł czas na tą fajniejszą i bardziej kontrowersyjną część tego posta pod tytułem ,,Oliwia wylewa żale i hejtuje uwielbiane przez innych książki''. Od razu podkreślę, że wszystko co napisałam o tych powieściach to moja subiektywna opinia i moim zamiarem nie jest nikogo obrażać. Jeżeli podobały się Wam te książki to super, cieszę się. Niestety ze mną było inaczej. Aha, i jeszcze jedno zanim zaczniemy: kiedy wyrażam swoją opinię o książkach, które bardzo mi się nie podobały często się denerwuję i pluję żarem, więc sorki.

Bez słów Mia Sheridan
Zaczynam z grubej rury, no wiem. Bez złów to zdecydowanie, bezzaprzeczalnie najbardziej głupia i bezsensowna książka jaką przeczytałam nie tylko w tym roku, ale też w całym swoim życiu. Naprawdę ciężko będzie ją przebić. Dlatego nie rozumiem jej fenomenu, nie rozumiem dlaczego ma ona tak absurdalnie wysoką ocenę na LC, nie rozumiem jak można ją przeczytać i nie czuć ogromnej ochoty by krzyczeć i wyrzucić te brednie przez okno, albo wrzucić je w ogień. I najlepsze jest to, że za każdym razem kiedy gdzieś mówię, że nie podobała mi się ta książka spotykam się z niedowierzaniem i hejtem (jak to było na instagramie, gdzie wyraziłam grzecznie i kulturalnie swoją opinię i zostałam nazwana głupią blondynką i małolatą, która nie wie co to prawdziwa miłość. Serio ludzie?). Mam mnóstwo problemów z tą książką i mogłabym o nich się długo rozwodzić (właściwie nie wiem dlaczego nie napisałam recenzji), ale wymienię tylko kilka z nich: przede wszystkim książka przedstawia nierealne i niezdrowe wyobrażenie miłości i związku, styl autorki jest niemal prymitywny, a z ust bohaterów sypią się tak utarte frazesy i banały, że cofało mnie na każdym kroku. Mia Sheridan jest dla mnie skreślona jako autorka, polecam trzymać się od jej powieści z daleka.

Hopeless (recenzja) & Ugly Love Colleen Hoover
Słabego new adult ciąg dalszy. W przypadku pani Hoover dużą rolę odegrały moje wysokie oczekiwania, które nie zostały spełnione. Maybe someday tej samej autorki jest jedną z moim ulubionych książek, a dwie kolejne trafiają do worka rozczarowań. Nie podobało mi się w nich wyolbrzymianie dość nieistotnych, a miejscami nawet głupich spraw do rozmiarów ogromnych dramatów. W Hopeless pierwsza połowa książki była całkiem okej, a drugą najchętniej bym wyrwała i napisała na nowo. Ugly love z kolei po prostu mnie nie porwało: znowu obraz niezdrowej relacji damsko-męskiej i opisy seksu co kilka stron, co w końcu robi się nudne i uciążliwe. Czy będę czytać kolejne powieści tej autorki? Nie wiem, ale to bardzo możliwe, ponieważ jej November 9, które czytałam nie tak dawno nie było takie złe.

Trylogia Czasu (Czerwień rubinu, Błękit szafiru & Zieleń szmaragdu) Kerstin Gier
Legenda narastająca wokół tej serii w ciągu ostatnich dwóch lat mocno podniosła moje oczekiwania względem niej. Bo przecież, skoro trylogia osiąga absurdalne ceny na allegro i nagle każdy chce ją mieć, to musi w niej być coś specjalnego, tak? A wcale, że nieprawda. Ja kupiłam tę serię kilka lat temu i teraz poważnie się zastanawiam nad pozbyciem się jej na dobre. Już od pierwszego tomu byłam mocno zawiedziona ubogim stylem i słabą kreacją bohaterów, a w szczególności samej Gwen, która jak dla mnie była po prostu głupią dziewczyneczką pokrzywdzoną przez cały świat i nie mającą pojęcia czego chce od życia. Z nią miałam najwięcej problemów. Ale zawiodło mnie także nieustanne spychanie podróży w czasie na drugi plan, kiedy na pierwszym pojawiał się Gideon, wielka miłość i podobne. Dla nastolatek to może być satysfakcjonująca lektura, dla mnie niekoniecznie.

Drżenie Maggie Stiefvater
Kolejny hit! Jedna książka Maggie jest w najlepszych, kolejna w najgorszych. Tutaj także miałam dużo problemów z główną bohaterką i jej dziwną obsesją na punkcie wilków i to przez nią ta książka nie podobała mi się tak bardzo jak bym chciała. Może kolejne tomy serii mnie zaskoczą.

Miasto upadłych aniołów Cassandra Clare // recenzja
Tak jak pierwsze trzy książki z serii były nawet w porządku, przy tej kompletnie straciłam nadzieję i od tamtej pory nie przeczytałam nic od Cassie i to się szybko nie zmieni. Jestem na nie, a po więcej odsyłam do recenzji.

Kuracja Samobójców Suzanne Young // recenzja
Pierwszy tom był bardzo dobry, drugi już niekoniecznie. Tak jak wyżej, więcej znajdziecie w mojej recenzji.

Szklany miecz Victoria Aveyard // recenzja
Jak wyżej :)



A o planach na 2017 już wkrótce!

6 komentarzy:

  1. Ja myślałam, że tylko mnie rozczarowało "Bez słów", a tu co drugie podsumowanie które czytam wyżywa się na tej książce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi "Bez słów" bardzo się podobało ;P Ale akceptuję Twój punkt widzenia - wiadomo, że każdy ma inny gust, co jest dobre :)
    "Studnia Wstąpienia" to świetna część "Ostatniego Imperium", ale najlepsze jeszcze przed Tobą, bo trzeci tom wprost wymiata ;)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I jestem już po całej trylogii Ostatnie Imperium i trzeci tom nie podobał mi się tak bardzo jak drugi ze względu na zakończenie. Nadal dałam Bohaterowi 5/5, ale jednak coś jej brakowało.

      Usuń
  3. Cześć Oliwio, serdecznie Cię zapraszam do mnie na Book Tour z książką "Podarunek" Cecelii Ahern i do zabawy w konkursie na "ustrzelenie licznika" :)
    http://www.recenzjapisanaemocjami.pl/2016/12/book-tour-cecelia-ahern-podarunek.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie znoszę Bez słów i też znalazła się u mnie w rankingu tych najgorszych. Nie wiem co ludzie w niej widzą...

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).