Recenzja przedpremierowa // Dziewczyna z Dzielnicy Cudów - Aneta Jadowska

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna z dzielnicy cudów
Autor: Aneta Jadowska
Tytuł: Dziewczyna z Dzielnicy Cudów
Seria: Cykl o Nikicie #1
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 14.09.2016
Liczba stron: 500

W połowie sierpnia otrzymałam tajemniczą paczkę, a w niej prebooka Dziewczyny z Dzielnicy Cudów Anety Jadowskiej od wydawnictwa SQN. Zdziwiłam się, bo nie prosiłam o tę książkę, ale opis wydał mi się na tyle interesujący by ją przeczytać, a że akurat skończyłam czytać inną książkę, to zabrałam się za Jadowską od razu. Słyszałam o tej autorce co nieco już wcześniej, nigdy jednak nie przyszło mi się spotkać z jej powieściami. No cóż, najwyższy czas to zmienić!

Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.

Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest? (lubimyczytac.pl)

Nie jestem osobą zbytnio zainteresowaną powieściami fantastycznymi, które zostały napisane przez Polaków. Kilka razy zdarzyło mi się porządnie sparzyć kiedy chciałam dotknąć tego gatunku i to skutecznie mnie zniechęciło do dalszych prób. W przypadku Dziewczyny z Dzielnicy Cudów nadarzyła się okazja by jeszcze raz potwierdzić moje przekonania. I pewnie dlatego po niezwykle fascynującym i intrygującym opisie nie spodziewałam się niczego szczególnego. Chciałam usiąść do tej lektury z jak najmniejszymi wymaganiami i oczekiwaniami i dać się porwać. Już po przeczytaniu kilkudziesięciu stron złapałam się na tym, że chcąc nie chcąc, czyta mi się tę książkę przyjemnie i jestem ciekawa jak dalej się sprawy potoczą. Początek zapowiadał więc świetną powieść. I wiecie co? Ta powieść była rzeczywiście świetna.

Zacznę może od tego, że z mojego researchu wynika, że Cykl o Nikicie jest już drugą serią osadzoną w tym samym uniwersum. Tytułowa Nikita pojawiła się już w serii Heksalogia o wiedźmie, gdzie główną bohaterką jest Dora Wilk. I nie jestem w stanie powiedzieć Wam jaką rolę odegrała w tamtej historii, bo najzwyczajniej w świecie jej nie znam. Jednak Dora nie pojawia się w Dziewczynie z Dzielnicy Cudów, zostaje w niej tylko wspomniana (co zresztą naprowadziło mnie na jej ślad).

Tytułowa Dziewczyna to bohaterka, która nie boi się niczego. Jest Cieniem, co oznacza, że zajmuje się unicestwianiem magicznych istot stanowiących zagrożenie dla mieszkańców Warsa. Uważa się ją, nie bez powodu, za jedną z najlepszych osób w swoim fachu. Zawsze działa w pojedynkę. Bez wyjątku. A kiedy Matka na przekór przydziela jej partnera, Nikita bez skrupułów usuwa go z drogi. Bohaterka czuje się silnie związana z miastem, ma w nim dużo powiązań, znajomych, a nawet wartościowych przyjaciół, z których pomocą jest w stanie osiągnąć każdy zamierzony cel. Jednak osobowość Nikity jest znacznie bardziej złożona. Ma ona także wrażliwą stronę, która pragnie bezpieczeństwa, miłości i zrozumienia dla sposobu jej życia. I dla jej tajemnicy, którą skrywa przed całym światem.

Niezwykle fascynujący dla mnie, jako polskiego czytelnika okazał się fakt, że akcja powieści rozgrywa się w alternatywnej Warszawie. U Jadowskiej stolica jest rozbita na dwa dystrykty, Warsa i Sawę. Ten pierwszy jest względnie bezpieczny i nadający się do zamieszkania, przepełniony różnorodnością i wieloma rodzajami magii i magicznych istot. Sawa natomiast jest dzika i nieprzewidywalna, a co najważniejsze, ogromnie niebezpieczna. Ale wracając do Warsa, bo to właśnie tam spędzimy najwięcej czasu podczas lektury tej powieści. Jadowska wykreowała miasto w prawdziwie mistrzowskim stylu. Każda dzielnica ma swoją unikalną historię i typ mieszkańców. Oczywiście wśród nich najciekawsza jest Dzielnica Cudów, gdzie czas zatrzymał się w latach 30. XX wieku i nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Tak magiczne i pełne niezwykłości uniwersum autorka wykorzystuje jako tło do złożonej zagadki kryminalnej, z którą mierzy się główna bohaterka.

Dodatkowo książkę urozmaicają pięknie wykonane ilustracje Magdaleny Babińskiej, które świetnie korespondują z treścią powieści i dają czytelnikowi wskazówki dotyczące wyglądu bohaterów.

Dziewczynę z Dzielnicy Cudów mogę zdecydowanie nazwać najbardziej niespodziewaną i najbardziej zaskakującą lekturą sierpnia. Kompletnie się nie spodziewałam, że ta powieść może mi się spodobać, a jednak tak właśnie się stało i teraz nie mogę się doczekać na kolejne tomy o przygodach Nikity - i mówię to jeszcze przed faktyczną premierą tej książki, co oznacza tylko to, że będę czekać jeszcze długo. Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu, a szczególnie osobom, które nie są zbyt przekonane do polskiej fantastyki. Warto ją przeczytać chociażby ze względu na kreację świata i wybór miasta jako miejsca akcji. I nie zapominajmy o dzikiej magii i wątku kryminalnym, który jest tak zawikłany, że czasami trudno za nim nadążyć. Zainteresujcie się tą powieścią, według mnie naprawdę na to zasługuje!


2 komentarze:

  1. Lubię być zaskakiwany, choć ten gatunek raczej nie należy do moich ulubionych. Ale autorka cieszy się popularnością, więc chętnie zaryzykuję. :)
    Optymista

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jesteś pierwszą osobą, której udało się mnie przekonać do lektury tej książki. Spróbuję. Dam jeszcze jedną szansę autorce, która niestety heksalogią o Dorze mnie nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).