Tytany - Victoria Scott


Autor: Victoria Scott
Tytuł: Tytany
Tytuł oryginału: Titans
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 02.06.2016
Liczba stron: 320

Odkąd tytany pojawiły się w Detroit, świat Astrid Sullivan obraca się wokół tych pół koni, pół maszyn, które dosiadane przez dżokejów startują w morderczych i emocjonujących wyścigach. Wraz z najlepszą przyjaciółką dziewczyna spędza wiele godzin na torze. Fascynują ją nie tylko emocje związane z wyścigami, ale też to, jak bardzo te zaprogramowane, półmechaniczne stworzenia wydają się prawdziwe. Astrid marzy, by kiedyś dotknąć jednego z nich.…ale też trochę ich nienawidzi. Jej ojciec stracił wszystko na zakładach bukmacherskich. Dziewczyna widzi też przepaść między bogatymi dżokejami, których stać na kosztowne maszyny do jazdy, a jej przyjaciółmi i sąsiadami, którzy czasem ostatnie pieniądze stawiają w zakładach, licząc na łut szczęścia.
Ale kiedy Astrid ma szansę wystartować na jednym z tytanów w derbach, postanawia zaryzykować wszystko. Ponieważ dla dziewczyny stojącej po złej stronie toru wyścigi to coś więcej niż szansa na sławę i pieniądze. To także heroiczna walka o lepszą przyszłość. (lubimyczytac.pl)

Tytany to już trzecia powiesć Victorii Scott jaką miałam przyjemność poznać. Jest to typowa dla Scott młodzieżówka z ciekawą fabułą i niespodziewanymi zwrotami akcji. Każda z powieści tej autorki ma swój własny klimat, a jednocześnie łączy je niebanalny i piękny w swojej prostocie styl autorki. Mimo, że jej książki przez wielu mogłyby zostać uznane za niezbyt wybitne i mało ambitne, to wątpię by ktokolwiek odmówił jej talentu do opowiadania historii.

I tym razem mamy do czynienia z silną postacią damską, w której życiu niestety nie dzieje się najlepiej. Rodzina Astrid tonie w długach, a jej ojciec nie może znaleźć pracy i mimo to nie pozwala ani swojej żonie, ani córkom na zrobienie czegokolwiek, by zarobić chociażby jakieś małę pieniądze. To on jest głową rodziny i to on będzie na nią zarabiał. No jasne. Całą sytuację pogarsza fakt, że ojciec dziewczyny jest nałogowym hazardzistą i to właśnie przez swoje uzależnienie jego cała rodzina żyje teraz na granicy ubóstwa. Główna bohaterka nie może siedzieć z założonymi rękoma i patrzeć jak zabierają im dom, więc bierze sprawy w swoje ręce i podejmuje działanie. Jak z nieba spada jej pewien stary maruda, które składa dziewczynie niespodziewaną ofertę.

Jednym z największych plusów powieści jest ukazanie drogi jaką główna bohaterka musi przebyć, by osiągnąć swój cel. Astrid nie dostaje wszystkiego podanego na tacy. Dziewczyna musi walczyć, by zażegnać rodzinny kryzys, a także po to, by udowodnić sobie i innym, że potrafi osiągnąć coś wielkiego.Do celu zbliża się poprzez nieustanną pracę i budowanie wiary w siebie i innych. Podczas tego procesu Astrid nie tylko zyskuje nowych przyjaciół, ale także uczy się wiele o sobie i o świecie, jednocześnie nie zmieniając się nic a ani. Drugim z plusów i jednocześnie jednym z najciekawszych aspektów powieści są same Tytany. Nie jest dokładnie określone kiedy rozgrywa się akcja powieści, ale ta zaawansowane technologicznie urządzenia to bardzo interesujący wymysł autorki i, kto wie, może kiedyś będzie się je konstruować.

Dokładnie takiej książki się spodziewałam. Victori Scott nie wychodzi z formy i serwuje czytelnikowi niezwykle interesującą i oryginalną opowieść. Jej bohaterowie są pełnowymiarowi, poważni i przezabawni w zależności od sytuacji, oraz bardzo zmotywowani i pomysłowi. Historia jaką opowiada autorka pokazuje, że należy zawsze walczyć o dobro swoje i innych nie zważając na to co sobie ktoś pomyśli. Główna bohaterka pokonuje swoje własne ograniczenia i spełnia swoje marzenia jednocześnie wybierając iście szalony sposób by pomóc swojej rodzinie. Czegoś takiego jeszcze nie czytałam, chociaż słyszałam porównania Tytanów do Wyścigu śmierci Maggie Stiefvater. Nie wiem, nie znam tej drugiej, więc nie mogę powiedzieć czy między tymi powieściami istnieją rzucające się w oczy podobieństwa. 

Podczas lektury tej powieści odniosłam wrażenie, że jest ona kierowana szczególnie do młodszych ode mnie osób. Już nawet nie chodzi o to, że bohaterka ma siedemnaście lat, ale po prostu uważam, że nieco młodsze osoby mogłyby wyciągnąć z tej książki o wiele więcej niż ja, tylko dlatego, że jestem starsza i nieco bardziej doświadczona. Może ujmę to w trochę inny sposób: chciałabym przeczytać tą książkę, kiedy miałam 16-17 lat, bo wtedy z pewnością wniosłaby o wiele więcej do mojego życia, niż zrobiła to teraz.

Nie mogę nie polecić Wam tej książki. Naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. Tytany to powieść, którą czyta się szybko i przyjemnie. Reprezentuje ona dobrą stronę powieści dla młodzieży, które po prostu trzeba znać. Szczególnie polecam fanom serii Ogień i woda i osobom poszukującym ciekawych i nietypowych młodzieżówek.

4 komentarze:

  1. Baaardzo miło mnie zaskoczyła ta pozycja. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem już nastolatką, ale książka wydaje mi się na tyle ciekawa, że z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa książek tej autorki bo wydają się trafiać w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na swojej liście i już nie mogę się doczekać, jak przeczytam.
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).