Warszawskie Targi Książki 2016 / RELACJA

Tak długo czekałam na ten przedostatni weekend maja. Dlaczego? No cóż, w końcu w stolicy miały odbyć się Targi Książki, a co ważniejsze po raz pierwszy sama miałam w nich uczestniczyć. Dzisiaj zapraszam na krótką relację z dwóch dni mojego pobytu na targach, a całkiem niedługo postaram się dodać post z moimi targowymi zdobyczami.

Po fenomenalnych targach w Krakowie nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć te warszawskie i już na przełomie października i listopada ruszyło planowanie wyjazdu. Największy problem był z noclegiem, ale udało mi się dogadać z Patrycją z bloga Książki widziane oczami Patiopei i to u niej miałam zatrzymać się na te dwa dni, za co jeszcze raz bardzo, baaardzo dziękuję! :* No i maj w końcu nadszedł, a razem z majem tak długo wyczekiwany przeze mnie wyjazd.

W piątek po zajęciach na uczelni wsiadłam do pociągu i wieczorem byłam już w Warszawie. A następnego dnia pobudka wcześnie rano i jedziemy na targi! Nie obyło się bez przygód - nawigacja postanowiła sobie z nas zadrwić i na narodowym byłyśmy lekko po dziesiątej rano, więc nie udało się nam zająć dobrego miejsca w kolejce na wymianę, ale i tak na niej byłyśmy. Po wymianie ruszyłam na obchód stoisk. Chodziłam, rozmawiałam z wystawcami i innymi blogerami i oczywiście kupowałam książki! Jako pierwszy kupiłam czwarty tom Sagi podczas czego wymianiłam kilka zdań z młodym człowiekiem na stoisku Mucha Comics - zachęcał mnie do poznania serii Chew, na którą też od jakiegoś czasu mam oko. Ogólnie pozytywnie zaskoczyła mnie ilość wystawców komiksów i mang. Chodzenie między tymi stoiskami było prawdziwą przyjemnością. Potem jeszcze zaopatrzyłam się w trzy powieści, które pokażę Wam w stosiku już niedługo. Udało mi się także odbyć przemiłą rozmowę z Przemkiem z wydawnictwa CzyTam (już nie mogę się doczekać wydania Potwornej!). Ostatnie godziny otwarcia targów spędziłam na spotkaniu blogerów i loterii egzemplarzy recenzenckich, których ostatecznie zdobyłam pięć. Było przesympatycznie, dziękuję za dużo śmiechu i rozmowy na najróżniejsze tematy.

Nasz targowy skład! Od lewej: ja, Patrycja i Marcela :)

Niedziela wyglądała zupełnie inaczej od soboty, ponieważ minęła bardziej spokojnie. Kupiłam kolejną książkę, na którą namówił mnie Mariusz z bloga Książki w Pajęczynie i muszę przyznać, że to chyba mój najlepszy targowy nabytek :3 Przez kolejne godziny wirowaliśmy pomiędzy stoiskami, lub siedzieliśmy na trybunach (gdzie to rozegrało się widowiskowe odczytywanie i spoilerowanie Patrycji książki Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno :D). Około piętnastej, razem z dziewczynami opuściłyśmy Narodowy, a jakieś trzy godziny później, po spacerze Krakowskim Przedmieściem, wsiadłam do pociągu i koło północy byłam spowrotem w Krakowie.

Ogólnie rzecz biorąc, te targi będę wspominać jako masę ludzi, jeszcze więcej książek i świetnie spędzony czas. Te dwa dni były dla mnie kompletnym oderwaniem od rzeczywistości, zupełnie jakbym nagle przeniosła się do innego uniwersum, w którym najważniejsze są tylko i wyłącznie książki oraz ludzie, którzy kochają je czytać. Coś pięknego. Pewnie dlatego tak dobrze bawię się na tego typu wydarzeniach, bo czy może być coś lepszego od spędzania czasu z osobami, których łączy miłość do literatury?


Generalnie uważam te Targi za bardzo udane i żałuję, że spędziłam na nich tylko dwa dni. Ale to zawsze coś! I co z tego, że byłam nadal przeziębiona i nie mogłam przestać kaszleć? Bawiłam się świetnie, spotkałam wielu znajomych i poznałam jeszcze więcej nowych. No i weszłam w posiadanie wielu nowych, fantastycznych książek, szkoda, że nie sprzedawali ich w pakiecie z czasem na ich przeczytanie, bo z nim będzie w najbliższym miesiącu ciężko. Jeszcze raz dzięki za wspaniałe spotkania i interesujące rozmowy. No i do zobaczenia w Krakowie w październiku! :)

7 komentarzy:

  1. To się nazywa obszerną relacja. Mam nadzieje, że w przyszłym roku również będę miała okazję pojechać na targi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie mogłam być... Może następnym razem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te targi to świetna sprawa! Spotkanie innych książkoholików, autorów oraz maaaasa książek. To musi być super. Ja niestety nigdy na nich nie byłam, ale może innym razem. Bardzo fajna relacja. Jestem ciekawa jakie to książki zakupiłaś ;)

    http://ksiazkowe-perelki.blogspot.com
    >hope

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło było Cię poznać i w ogóle wielki szacun, że nie sfiksowałaś w moim towarzystwie xD Do zobaczenia w Krakowie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie byłam na żadnych targach, ale chętnie bym się na jakichś pojawiła. Mam nadzieję, że kiedyś się uda :D
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać że weekend tyargowy sięudał....
    Piękna relacja i troszkę żałuję, zemnie nie było.... ale zobaczymy się w Krakowie ;)
    PS. czekam na Twoje nabytki targowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również byłam na targach i chociaż kupiłam tylko jedną książkę, to i tak uważam, że było bardzo fajnie :) Tylko trochę za tłoczno :P /Klaudia

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).