Niebezbieczne kłamstwa - Becca Fitzpatrick



Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Niebezpieczne kłamstwa
Tytuł oryginału: Dangerous Lies
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 11.05.2016
Liczba stron: 424

Stella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.
Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać…
Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo. (lubimyczytac.pl)

Muszę przyznać, że ostatnio czytam coraz mniej literatury obyczajowej dla młodzieży. Dlaczego? Cóż, powód jest prosty: zmęczenie materiału. No bo ileż można czytać o jednym i tym samym włożonym w różne ramki? Można się znudzić. Dlatego podczas lektury tej książki byłam mile zaskoczona, bo czegoś takiego jeszcze nie czytałam. Nie mówię, że pojawił się tu rewolucyjny motyw, który wywrócił moje postrzeganie powieści young adult do góry nogami, ale zdecydowanie było to coś nowego.

Stellę poznajemy jako szesnastolatkę objętą programem ochrony świadków. Na początku nie wiemy jak to się stało, co takiego wydarzyło się w przeszłości dziewczyny, że znalazła się dokładnie w tym, a nie innym miejscu. Zostaje zmuszona do porzucenia swojego dotychczasowego życia, przyjaciół, chłopaka i przeprowadzenia się na drugi koniec kraju. Trafia do Thunder Basin z nową tożsamością. Zostaje sama i jedyne co może zrobić, to spróbować żyć normalnie.

Główny wątek jest dość ciekawie skonstruowany i prowadzi do całkiem nieoczekiwanego zakończenia. To znaczy, spodziewałam się, że ewentualnie coś potoczy się całkowicie nie w tą stronę, w którą powinno, ale autorce i tak udało się mnie zaskoczyć kompleksowością swojej opowieści. Kłamstwa poganiają kłamstwa. W pewnym momencie nie wiadomo, czy cokolwiek z tego, co mówi nam Stella jest prawdą. Czyni ją to niewiarygodnym ale i intrygującym narratorem. Bo główna bohaterka okłamuje nie tylko osoby w swoim otoczeniu, ale i czytelnika. Przedstawia siebie jako ofiarę, wzbudza współczucie, co znacznie ułatwia jej wodzenie czytelnika za nos. Kim tak naprawdę jest Stella? I jakie tajemnice skrywa?

Jedyne co wydało mi się zbyt banalne jak na tą powieść, była przeszłość Cheta. To jedno wydarzenie, którego nie przytoczę, żeby nie spoilerować, jest już bardzo oklepane w młodzieżówkach. Obeszło by się i bez tego, bo mimo tego, że Chet jest typowym fikcyjnym chłopcem to ma w sobie jakąś głębię, która przyciąga uwagę. No i nie mogę nie wspomnieć o tym, że kiedy tylko weźmie prysznic i jego skóra pachnie mydłem Stella traci rozum i praktycznie się na niego rzuca. To był wyjątkowo zabawny precedens.

Wartm wspomnienia jest także fakt, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Historia naprawdę wciąga, dlatego Niebezpieczne kłamstwa to powieść idealna na wieczór lub dwa. Warto się nią zainteresować, bo choć może nie zmieni Waszego życia, to napewno zapewni Wam świetną rozrywkę.  To dość ciekawa i zajmująca młodzieżówka, więc wszyscy lubujący się w tym gatunku powinni ją przeczytać. Polecam!

2 komentarze:

  1. Skoro ta historia naprawdę wciąga to jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojego życia z pewnością nie zmieni, ale przeczytać zawsze warto XD
    Troooooszkę sie jej obawiam, ale co tam. Do odważnych książkoholików świat należy XDD

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).