Piękna katastrofa & Chodząca katastrofa - Jamie McGuire



Autor: Jamie McGuire
Tytuł: Piękna katastrofa & Chodząca katastrofa
Tytuł oryginału: Beautiful Disaster & Walking disaster 
Seria: Piękna katastrofa
Wydawnictwo: Albatros

Ten post spędził bardzo, baardzo dużo czasu jako wersja robocza. Dlaczego? Powód jest prosty: mimo wszystko, czasami nadal mam problemy z pisaniem o słabych książkach. To znaczy, jak książka mnie porządnie zdenerwuje, to pisze się szybko, ale jak książka jest po prostu nijaka, to jak na złość słowa nie chcą dać się ułożyć w sensowne zdania.

Piękna katastrofa - opis

Dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wybiera uniwersytet jak najdalej od domu rodzinnego, żeby zapomnieć o przeszłości u boku matki alkoholiczki i ojca hazardzisty oraz o własnej głęboko skrywanej tajemnicy. Marzy o ustabilizowanej przyszłości.

Travis Maddox uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec: brutalną siłę, fantazję i niefrasobliwość w związkach z dziewczynami, które o dziwo nie mają mu za złe, że zalicza jedną po drugiej. Tylko Abby - choć czuje, że jakaś zupełnie dla niej niezrozumiała siła przyciąga ją do tego chłopaka - nie chce mu ulec. A jednak godzi się na proponowany przez niego zakład: jeśli wygra ona, Travis zostawi ją w spokoju; w razie jego wygranej zamieszka z nim na miesiąc.

Czego Abby boi się bardziej? Wygranej czy przegranej?


Chodząca katastrofa - opis

Intensywna. Niebezpieczna. Wciągająca. Absolutnie uzależniająca. Romantyczna i szalona powieść na punkcie której oszalały młode amerykanki!
Historia trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi. Abby marzy o ustabilizowanej przyszłości. Travis uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec. A jednak dziewczyna godzi się na proponowany przez niego zakład. Czego boi się bardziej? Wygranej czy przegranej? I czego tak naprawdę chce on?
Travis Maddox, wytatuowany twardziel, biorący udział w nielegalnych walkach i zmieniający dziewczyny jak rękawiczki. Wychowany przez ojca wdowca, wśród licznych braci, doskonale pamięta czego przed śmiercią starała się go nauczyć matka: kochać mocno i walczyć jeszcze mocniej. 
Każda historia ma dwie strony. Znamy już opowieść Abby. Teraz nadszedł czas, aby zobaczyć tę samą historię, ale widzianą oczami Travisa.

Jak można stwierdzić już z samych opisów te dwie książki traktują o tej samej historii z dwóch różnych perspektyw. Nie czytałam zbyt wiele dylogi utrzymanych w tej koncepcji, ale i tak mam ich już po dziurki w nosie - przynajmniej w większości przypadków, bo pamiętam jedną, która całkiem mi się podobała i nie wynudziła mnie aż tak bardzo. W każdym razie jeśli mówimy o tej serii, to można to nazważ typowym skokiem na kasę. Druga książka to absolutna katastrofa (if you know what I mean x) ) - nie dość, że opowiada w 90% te same wydarzenia, to do tego jest nudna jak flaki z olejem, a główny bohater to najbardziej irytujący człowiek na całym świecie.

Seria rozpoczęta Piękną katastrofą świetnie(?) wpasowuje się w gatunek new adult. Mamy bohaterów-studentów, miłość, której miało nie być, mroczne sekreciki i dużo, dużo dramaturgii, która momentami była bardzo sztuczna. No właśnie. Gdyby nie przesadzone sceny zazdrości i robienie z igły wideł, książki byłyby jeszcze znośne. Podejrzewam, że autorka na swój sposób chciała ukazać toksyczny związek, jednak nie wiem, czy dziecinne sprzeczki i robienie sceny na każdym kroku z byle powodu można tak nazwać. McGuire raczy nas około tysiączno stronicową historią o niezdrowym związku i bohaterach, którzy nie umieją zachowywać się jak dorośli ludzie.

Pod względem kreacji bohaterów też nie jest rewelacyjnie. Postaci są bardzo schematyczne i płytkie. Niby mają jakąś-tam przeszłość, która ich nawiedza i nie pozwala o sobie zapomnieć, ale w głowach nadal pusto. Dla przykładu weźmy pod lupę logikę głównej bohaterki i jej przyjaciółki: w akademiku, w którym zamieszkiwały dziewczyny coś się zepsuło, więc przez jakiś czas ma nie być ciepłej wody. Co robią nasze gwiazdy? Przeprowadzają się czasowo do mieszkania chłopaka przyjaciółki Abby, gdzie mieszka też największe ciacho świata Travis, który całkiem przypadkowo na nią leci. Wychodzi na to, że laska będzie musiała spać w jednym łóżku z facetem, którego nie zna, co jednak nie za bardzo jej przeszkadza. Już samo to jest dziwne, nie wspominając o reszcie książki.

Książki nie podobały mi się, w końcu nie bez powodu znalazły się na mojej liście najgorszych książek ubiegłego roku. Jeśli mam być szczera, to może i było w nich coś co mi się podobało, jednak zbyt dużo aspektów mnie wkurzało, by te pozytywy uchowały się w mojej pamięci. To trochę smutne, ale po lekturze takich książek zaczynam szczerze wątpić w przyszłość gatunku new adult. Miłość napędzana zazdrością i dramatyzowaniem z byle powodu? Cóż, nie sądzę. 

Oczywiście to tylko moje stanowisko i moja bardzo subiektywna opinia o książkach pani McGuire, po które nie sięgnę już nigdy więcej. Więc jeśli Tobie podobały się te książki, to daj znać w komentarzu i koniecznie napisz co Ci się podobało - jestem bardzo ciekawa innych opini o tej historii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).