Księga wyzwań Dasha i Lily - Rachel Cohn & David Levithan / KONKURS

Autor: Rachel Cohn & David Levithan
Tytuł: Księga wyzwań Dasha i Lily
Tytuł oryginału: Dash & Lily's Book of Dares
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 18.11.2015
Liczba stron: 312
  

W okresie świątecznym najlepiej jest czytać książki, które ze świętami mają coś wspólnego. Nie ma innej pory roku, która lepiej pasuje do magii i uroku takich opowieści, mogę nawet powiedzieć, że niewłaściwe wydaje się czytanie książek z wątkiem świątecznym kiedy indziej niż właśnie w grudniu. No ale, jeśli jesteście osobami podobnymi do mnie i zdarza Wam się zatęsknić za świętami, to czasem tylko przeczytanie takiej książki może w jakiś sposób uciszyć tą rosnącą w sercu tęsknotę. Na ratunek przychodzi nowa książka Davida Levithana i Rachel Cohn.

Pełna wdzięku romantyczna historia z książkami, przedświąteczną gorączką i bożonarodzeniowym Manhattanem w tle.
„W środku znajdziesz wskazówki. Jeśli chcesz je poznać, przewróć stronę. Jeśli nie – proszę, odłóż notatnik na półkę”. Zainspirowana przez szczęśliwie zakochanego brata, szesnastoletnia Lily zostawia czerwony notatnik pełen wyzwań na ulubionej półce w swojej ulubionej księgarni. Notes czeka na odpowiedniego chłopaka, który odważy się podjąć grę. Ciekawski, ironiczny, lekko cyniczny Dash nie boi się zagadek - Księga Wyzwań staje się dla niego odskocznią od codzienności, której nieświadomie szukał.
Dash i Lily urządzają podchody na wielką skalę - szukają notesu (i siebie) po całym Manhattanie. Podczas gry zaczyna rodzić się uczucie. Tylko czy na żywo zrobią na sobie równie dobre wrażenie, co na papierze? To może okazać się największym wyzwaniem... -lubimyczytac.pl

Księga wyzwań Dasha i Lily to powieść o nastolatkach i dla nastolatków, a w dodatku z świąteczną gorączką w tle. Lily pozwala swojemu bratu pomóc szczęściu i przygotować dla niej notes z zagadkami, a Dash przypadkiem znajduje go w księgarnii i jest na tyle zaintrygowany żeby podjąć wyzwanie. Mijają się przez długi czas i przekazują sobie notes, w którym za każdym razem przybywa o jedną zagadkę, lub o jedną odpowiedź. Jednak ile wytrzymają bez spotkania twarzą w twarz i skontrastowania osoby z wyobrażeń z tą prawdziwą?

O ile Lily była dla mnie postacią nijaką i słabą, o tyle Dash bardzo przypadł mi do gustu. Inteligentny i ironiczny, a w dodatku na tyle odważny by pogłaskać Mikołaja w centrum handlowym po brzuchu pod kostiumem. Tak, takie rzeczy dzieją się w tej książce i oczywiście należy traktować to jako zaletę, ponieważ momentami można nieźle się uśmiać z absurdalnych zadań wymyślanych przez Lily i jej brata. No i największe marzenie chłopaka bardzo mi zaimponowało, chociaż posiadanie Oxford English Dictionary w pełnym wydaniu już gdzieś się w literaturze młodzieżowej pojawiło - jestem niemal pewna, że w swoim pokoju miał go Etienne z Anny i pocałunku w Paryżu

Cała ta sprawa z czerwonym notesem, zagadkami i rozmowami tylko na papierze jest całkiem interesująca i oryginalna. Można to nawet nazwać pewnego rodzaju eksperymentem, co pewnie takowym było. Nie wiem w jaki sposób dwójka autorów pisała tę książkę, ale podejrzewam, że mogło się to odbywać na zasadzie 'mamy główny pomysł, ja piszę rozdziały Lily, ty piszesz rozdziały Dasha, nie ustalamy niczego z góry, niech akcja rozwija się sama'. Takie założenie jest ekscytujące, bowiem pisząc powieść z kimś nigdy nie wiemy czego się po tej osobie spodziewać i w jaki sposób poprowadzi ona akcję.

Nowa powieść Levithana i Cohn to kwintesencja powieści dla młodzieży. Lekka, przyjemna, wciągająca i pełna humoru opowieść o dwójce nastolatków, którzy zakochują się w sobie w okresie świąt. Czy może być coś bardziej magicznego? Tak więc Księgę wyzwań Dasha i Lily polecam przede wszystkim nastolatkom właśnie, bo to tej grupie wiekowej ta opowieść spodoba się najbardziej.

***
A teraz mini konkurs. Żeby zgarnąć egzemplarz książki Księga wyzwań Dasha i Lily od wydawnictwa Bukowy Las napiszcie w komentarzu między jakie dwie książki Wy włożylibyście notes będąc na miejscu Lily i zaobserwujcie mojego bloga. Aha, i nie zapomnijcie o podaniu jakiegoś kontaktu. Konkurs potrwa do 12.03., a nagrodę wysyłam tylko na terenie kraju i to chyba wszystko co powinniście wiedzieć. Powodzenia!

5 komentarzy:

  1. A mi znowu lepiej czytać powieści stricte świąteczne i zimowe w lecie, a te z letnim klimatem w okresie śnieżyc i mrozu :DD Taka przewrotność ;)

    Bardzo chcę przeczytać tę książkę, więc do konkursu z przyjemnością się zgłaszam. Mój mail to: dominika.justyna@poczta.onet.pl

    Jestem w mojej małomiasteczkowej księgarni. W tylnej kieszeni moich ulubionych dżinsów trzymam najbardziej szalony pomysł na jaki kiedykolwiek wpadłam. Jest czerwony, ma twardą okładkę, a w środku zapisane tylko cztery kartki. To notes. Miejsce gdzie zapisałam wskazówki dla potencjalnego gracza. Pełna niepokoju i nieuzasadnionych obaw podchodzę do działu z literaturą NA i ciągle rozważam słuszność mojej decyzji. Wyciągam rękę ku jednej z moich ulubionych powieści- "Na krawędzi nigdy" i przekładam ją obok drugiej mistrzyni- "Pułapki uczuć". Między te dwie książki chowam mój czerwony notes i modlę się by panie ekspedientki nie wyrzuciły go z półki, a chłopak, który go znajdzie, okazał się wartym tej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jestem dziwna, ale oprócz 'Opowieści wigilijnej" nie czytałam żadnej innej świątecznej książki, bo mnie jakoś do nich nie ciągnie, nie mogę się nimi podczas czytania zainteresować.. Więc te też sobie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wydaje się bardzo ciekawa. Podoba mi się pomysł z tym notesem i tym, że akcja książki ma miejsce w święta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i się zakochałam <3 Nie jest to powieść wybitna, ale jak dobrze mi się czytało!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się :)
    mail: gabolek000@o2.pl

    Ów czerwony notes zostawiłabym pomiędzy dwoma takimi książkami, po które sięgają tylko osoby niebojące się ryzyka. Stawiłabym na książki lekko szalone, które odzwierciedlają naturę samego pomysłu, a także treści dziennika. Albo też na takie, po które tylko najodważniejsi zdecydowaliby się sięgnąć. Zdecydowałabym się na coś kreatywnego i wepchnęła czerwony notes pomiędzy "Zniszcz ten dziennik" a "To nie książkę". Dlaczego? Cóż, tylko prawdziwi poszukiwacze przygód, gotowi na nowe wyzwanie, zdołaliby wykonać wszystko bez zająknięcia...

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).