Program. Plaga samobójców - Suzanne Young


Autor: Suzanne Young
Tytuł: Plaga samobójców
Tytuł oryginału: The Program 
Seria: Program #1
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 23.09.2015
Liczba stron: 455


Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko. Lecz z tygodnia na tydzień oboje stają się coraz słabsi. Coraz trudniej im zachowywać twarz, bo dopada ich depresja. A później Program. -lubimyczytac.pl

Główną bohaterką powieści jest Sloane Barstow. Jest zwykłą siedemnastolatką, której przyszło żyć w ciężkich warunkach. Jako osoba niepełnoletnia, dziewczyna znajduje się w grupie zagrożonej chorobą, której efektem jest samobójstwo. Jednak ona nie dopuszcza do siebie takiej możliwości. Ma dla kogo żyć i robi absolutnie wszystko, by nie zachorować i nie trafić do jednego z ośrodków programu, gdzie utraciłaby wszystkie swoje wspomnienia. Jej największą podporą i jednocześnie kotwicą w rzeczywistości jest James. Tą dwójkę łączy bardzo silne uczucie, dzięki któremu udało im się przetrwać już niejedno nieszczęście. Sloane jako bohaterka sprawia wrażenie bardzo silnej i zdecydowanej dziewczyny. Jest bezwzględna jeśli chodzi o osiąganie swoich celów. Łączy w sobie naturę buntowniczki, oraz osoby niezwykle opanowanej, dzięki czemu jest przez długi czas poza zasięgiem programu. No i co najważniejsze, jej zachowanie i osobowość mnie nie irytowała, a wręcz przeciwnie mogłam się z nią utożsamiać.

Sama koncepcja Programu i ludzi za niego odpowiedzialnych jest dość intrygująca. To przedsięwzięcie spokojnie można by nazwać innowacją w leczeniu depresji i zaburzeń psychicznych, oraz wyplewianiu skłonności samobójczych. Oczywiście Program to źródło strachu i przerażenia młodych bohaterów, to przed nim uciekają i to przeciw niemu chcą walczyć, na co jednak nadal brakuje im odwagi i środków. Można powiedzieć, że ogólnie dorośli są tu przedstawieni w złym świetle, bo nie rozumieją, że pozbawienie wspomnień jest krzywdzące. Są w stanie zrobić absolutnie wszystko, by 'wyleczyć' nastolatków, zupełnie nie zważając na ich protesty i racjonalne argumenty. Przecież utrata wspomnień, to jak wymazanie części życia, a co za tym idzie, pozbawienie osobowości.

Powieść jest bardzo wciągająca i z ciężkim sercem odkładałam ją na bok. A to wszystko dzięki temu, że Young po prostu umie pisać. Nie mam jej nic do zarzucenia pod względem stylu. Kreacja bohaterów, nie tylko tych głównych, ale i pobocznych, bardzo mi się podobała. W tej powieści występuje grono silnych i wyrazistych postaci, i wiele z nich ma istotny wpływ na przebieg akcji. Niektórzy większy, inni mniejszy, ale razem tworzą spójną całość. Cały klimat powieści jest niesamowity, można poczuć ten strach i obawę przez oznaczeniem i zabraniem do ośrodka. No i ogólnie pomysł na powieść, który z pewnością jest jednym z oryginalniejszych wśród literatury young adult.

I tym razem wyjątkowo nie będę się czepiać wątku romantycznego, bo według mnie był on po prostu on point! Relacja Sloane i Jamesa była urocza i przede wszystkim wpasowywała się idealnie w ich sytuację. I normalnie pewnie uczepiłabym się tych ich obietnic, których nie powinni byli składać i do przesady zasłodzonych czasami dialogów, ale nie tym razem! Czasami przyjemnie jest przeczytać powieść, w której wszystko jest niby schematyczne, ale ty i tak chcesz żeby takie właśnie było, bo inny scenariusz złamałby Ci serce. Tak jest tutaj - już od początku można mniej więcej zgadnąć co się zdarzy, jednak sposób przedstawienia tych wydarzeń wynagradza ich przewidywalność.

Plaga samobójców to bardzo dobre rozpoczęcie serii. Biorąc pod uwagę, że jest to debiut literacki pani Young mogę śmiało powiedzieć, że książka spełniła całkowicie moje oczekiwania i nareszcie wiem dlaczego wszyscy tak bardzo ją zachwalali. Lektura była dla mnie przyjemną odskocznią od nauki i całego stresu związanego ze studiami. Dobrze, że trafiłam na nią teraz, inaczej oczekiwanie na drugi tom byłoby dla mnie istnym koszmarem. Ale na szczęście kontynuacja już do mnie leci i mam szczerą nadzieję, że uda mi się ją jakoś przeczytać jeszcze przed sesją. W każdym razie polecam Wam gorąco tę książkę! To istny powiew świeżości wśród młodzieżówek, więc na pewno się na niej nie zawiedziecie.

Książka przeczytana w ramach BookTouru u Natalii ;)

7 komentarzy:

  1. Super opis! Muszę przeczytać! Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga :)
    http://do-poduszeczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja "Plagą samobójców" byłam zachwycona, w sumie nadal jestem, ale teraz, gdy czytam 2 tom, nieco się zawiodłam. Wprawdzie nie jestem jeszcze w połowie nawet, ale "Kuracja samobójców" nie podoba mi się tak bardzo, jak pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu mam tę książkę na uwadze i chyba w końcu ją sobie sprawię - wydaje się naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z relacją pomiędzy Jamesem i Sloane. Dawno TAK BARDZO intensywnie, niesamowicie i nie wiem jak jeszcze nie przeżywałam historii ze względu właśnie na parę. Wydaje mi się, że to najlepszy punkt tej książki. A poza tym to pozytywnie się zaskoczyłam i nie mogę się doczekać aż druga część wpadnie w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam aż znajdę czas by przeczytać tą książkę :) tyle się o niej nasłyszałam :) mam nadzieję że mi sie spodoba pozdrawiam
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. To mój typ literatury! Myślałam już wcześniej o tej książce, ta recenzja umocniła mnie tylko w przekonaniu, że chcę ją przeczytać!

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytalam tej ksiazki ale to raczej nie moj typ ale recenzja bardzo fajna. zapraszam na bloga na nowy post
    http://wswiecieksiazeek.blogspot.com/2016/01/cjdaugherty-zbuntowani.html

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).