Zagadka salamandry & Zagadka zegara maltańskiego - Jorn Lier Horst


CLUE to seria książek detektywistycznych skierowana do młodszych czytelników. Głównymi bohaterami jest trójka przyjaciół: Cecilia, Leo, Une i pies Egon. To niezwykle inteligentne dzieciaki, które uwielbiają rozwiązywać zagadki i odkrywać tajemnice. Są uważnymi obserwatorami i mają więcej odwagi niż niejeden śmiałek. No i nie boją się pakować w kłopoty, co robią cały czas. Prowadzą własne śledztwa na równi ze śledztwem policji i sami odkrywają o wiele więcej niż mundurowi.


Książki utrzymane są w atmosferze tajemniczości. Zagadka wyprzedza zagadkę, a każdy nawet z pozoru nieistotny detal może być ważną wskazówką. Podczas lektury czytelnik może sam wyciągać wnioski i kontrastować je z postępami w śledztwie naszej nieustraszonej ekipy. Kogo należy podejrzewać? Ktomoże być winny i dlaczego? Każda wskazówka jest ważna!

Pierwsza w serii jest Zagadka salamandry. Książka zaczyna się od tego jak na plaży zostaje znaleziony martwy człowiek z tatuażem salamandry. Kim jest mężczyzna? Jak zginął? Te pytania to tylko początek zawiłej sprawy, z którą zmierzą się nasi bohaterowie. Natomiast tytuł drugiego tomu - Zagadka zegara maltańskiego zdradza już o wiele więcej. Bo chodzi oczywiście o zegar maltański, który został skradziony ze sklepu jubilerskiego i mimo, że sprawcy zostali pojmani zegar nie został znaleziony. Ale nasza ekipa zrobi wszystko, żeby kosztowny czasomierz wrócił na swoje miejsce.

Właśnie tego typu książki rozbudzają w młodym czytelniku ciekawość świata i głód przygód. No i może jeszcze zainteresowanie powieściami detektywistycznymi i kryminałami.Dla mnie te dwie krótkie opowieści były powrotem do okresu, kiedy sama odkrywałam swoją duszę detektywa. Zaczynałam z Szatanem z siódmej klasy i kultowym Panem samochodzikiem, którego ciężko przebić, jeśli chodzi o powieści z wątkiem rozwiązywania zagadek skierowane do młodzieży. Nadal uwielbiam tego typu powieści i bardzo szybko się w nie wciągam.

Biorąc te dwie mikro powieści pod lupę, mogę powiedzieć, że są napisane bardzo lekkim i łatwym językiem, co jest ważne w ksiązkach dla młodszego czytelnika - książka ma przecież zachęcać do przewracania kolejnych stron, a nie być udręką. Do kreacji też nie mogę się przyczepić. Horst stworzył bardzo wyraziste postaci, które mającoś do powiedzenia i nie boją się dążyć do odkrywania prawdy. Pod względem fabularnym, czasami miałam wrażenie, że kluczowe wydarzenia następują zbyt szybko po sobie, ale ten aspekt zganiam na bardzo małą objętość książek, które rzeczywiście mogłyby być odrobinę dłuższe.

Jednym słowem: polecam! Zagadka salamandry i Zagadka zegara maltańskiego to niedługie książki, co jednak wcale nie oznacza, że nie są one zajmujące i wypełnione akcją. Idealnie sprawdzą się w długi jesienny wieczór, kiedy po ciężkim dniu jedyne czego się pragnie to lekka, przyjemna lektura i szybka lektura.


Za książki dziękuję wydawnictwu Smak Słowa! 

3 komentarze:

  1. Ciekawe książki ale chyba dla młodzieży:)
    Zaczynam Cię obserwować i zapraszam do mnie:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygują pewnie młodzież :D Ja już jestem za stara.
    Zapraszam do dyskusji :D
    http://artemis-shelf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa, jak wypadnie ten autor w prozie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).