Byłam tu - Gayle Forman



Autor: Gayle Forman
Tytuł: Byłam tu
Tytuł oryginału: I was here
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 23.09.2015
Liczba stron: 327

'Ta przejmująca do głębi powieść jest historią Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „czemu Meg odebrała sobie życie?” rzuci Cody w wir podróży tropem przyjaciółki, która z zapyziałego miasteczka wyjechała na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem. Bohaterka będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik. Nie tylko swoją relację z wspaniałą, charyzmatyczną Meg – ale i znaczenie takich pojęć, jak życie, miłość, śmierć i przebaczenie.' - lubimyczytac.pl



Gayle Forman znają już chyba wszyscy. Zgaduję, że jej nazwisko będzie się Wam kojarzyło głównie z dylogii Zostań jeśli kochasz, która bodajże w zeszłym roku doczekała się ekranizacji. No cóż, powiem tyle, że to wielka szkoda, ponieważ według mnie to są akurat jej najsłabsze prace. Ja sama dopiero po przeczytaniu powieści Ten jeden dzień doceniłam tą autorkę.

Byłam tu zahacza o nieco poważniejsze tematy związane z samobójstwem. Meg była zawsze tą lepszą, bardziej towarzyską i energiczną przyjaciółką. Cody stałą tuż za nią w jej cieniu i teraz musi odnaleźć się na nowo w świecie, w którym Meg już nie ma, a ona została sama. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje dociec, dlaczego jej przyjaciółka posunęła się do odebrania sobie życia, co lub kto popchnął ją do tej decyzji. Cody podążając za poszlakami nie tylko przybliża się do odnalezienia motywów Meg, ale także odnajduje samą siebie. Można powiedzieć, że to taki trochę specyficzny sposób na radzenie sobie z żalem i bólem po stracie kogoś tak bliskiego.

Powieść można określić swoistym studium o cierpieniu i poczuciu pustki po nagłej stracie bardzo bliskiej nam osoby. Samo pojęcie jest tak abstrakcyjne, że trudno jest sobie wyobrazić jak my zachowalibyśmy się będąc na miejscu Cody. Czy szukanie odpowiedzi, jak w przypadku bohaterki, stałoby się także naszym sposobem na zmierzenie się z żałobą? Nie można dobrze odpowiedzieć na to pytanie, bo podejrzewam, że niewielu z nas wie, jak sami reagujemy w sytuacjach skrajnych. 

Oczywiście jak to w książce z gatunku 'obyczajówka dla młodzieży' musiał pojawić się wątek romantyczny. I tutaj było całkiem schematycznie. W pewnym momencie na scenie (dosłownie i w przenośni) pojawia się badboy. Główna bohaterka na początku czuje do niego niechęć, żeby nie powiedzieć nienawiść, ale z biegiem czasu się do niego przekonuje, aż w pewnym momencie odkrywa szokującą prawdę - jest w nim zakochana! Jak już wspominałam kilkakrotnie w moich wcześniejszych tekstach nie jestem fanką wepchniętego na siłę wątku romantycznego. I swoje stanowisko podtrzymuje, obeszłoby się i bez tej wielkiej miłości, jednak nie przeszkadzała mi ona tak jak w innych powieściach dla młodzieży.

Język jakim posługuje się autorka jest bardzo prosty i przystępny. Nie miałam żadnych problemów ze zrozumieniem tekstu, oraz jego interpretacją. Co więcej, mogę powiedzieć, że powieść nieźle mnie wciągnęła - przeczytałam ją w dwa dni, co w połączeniu z moimi studiami zakrawa o cud. Kreacja bohaterów jest nawet w porządku, chociaż niektóre postacie wydały mi się nieco spłycone. Czyli w skrócie, pod względem technicznym jest okej. Jeśli chodzi o mnie to i pod względem merytorycznym nie zauważyłam żadnych poważnych uchybień ze strony Forman, jednakże nie mam żadnych doświadczeń ze zdarzeniem świadomego odebrania sobie życia, więc nie wiem na ile to, co jest w książce jest adekwatne do rzeczywistości.

Byłam tu to kolejna książka, która wypłynęła na fali popularności zapoczątkowanej przez Gwiazd naszych wina. W książkach dla młodzieży z ostatnich latach można zauważyć zanik tabu jakim jest śmierć młodej osoby. Powstaje coraz więcej powieści o takiej tematyce, stają się one coraz bardziej rozchwytywane. Pod pewnym względem jest to dobre, bo śmierć jest tematem, o którym rozmawiać trzeba, nie powinien być on przemilczany i zepchnięty na boczny tor. Z drugiej strony przez nagły boom na tego typu historie temat śmierci w młodzieżówkach może przejść do porządku dziennego i nikt nie będzie widział w tych książkach nic specjalnego. Chodzi mi o to, że zamiast szerzyć świadomość o problemie jakim są, dajmy na to, samobójstwa młodych ludzi, zostanie on upowszechniony do tego stopnia, że to, że ludzie odbierają sobie życie stanie się całkiem normalne, a tak przecież nie jest i nigdy nie będzie.

Najnowszą powieść Gayle Forman mogę polecić z czystym sumieniem. Może nie jest jakoś super porywająca, ale czyta się ją bardzo przyjemnie. Fani prozy tej autorki z pewnością nie będą zawiedzeni, według mnie pisze ona coraz lepiej, bo patrząc na to co było w Zostań, jeśli kochasz, a to co jest w Byłam tu widać znaczny progres. Także byle tak dalej, pani Forman!


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las!

2 komentarze:

  1. Nazwisko nie jest mi obce, ale nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki pisarki. Choć oglądałam ekranizację "Zostań, jeśli kochasz" - przyjemna, ale jak to z ekranizacjami bywa pewnie gorsza od pierwowzoru. Ten temat brzmi ciekawie, więc sięgnę jeśli nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce i z chęcią do niej zajrzę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).