Buntownik - Julie Kagawa



Autor: Julie Kagawa
Tytuł: Buntownik
Tytuł oryginału: Rogue
Seria: Talon #2
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Data wydania: 09.09.2015
Liczba stron: 416

Jeżeli czytaliście moją recenzję Talonu, to już pewnie wiecie, że pierwsza część serii mnie nie zachwyciła. Owszem, koncepcja na jakiej oparta jest cała historia jest ciekawa, niestety wykonanie pozostawia dużo do życzenia. Nadzieją napawał mnie fakt, że wielu osobom druga część serii podobała się zdecydowanie bardziej niż pierwsza. Jak było w moim przypadku?


Samotnie upadną, razem powstaną. Od wieków członkowie Zakonu Świętego Jerzego polowali na smoki. Ukrywając się pod ludzką postacią, smoki przetrwały. Stworzyły Talon, potężną organizację, w której każdy smok ma wyznaczone miejsce i służy wspólnej sprawie. Z czasem stały się silne i przebiegłe, gotowe przejąć władzę nad światem. Ale są wśród nich buntownicy, którzy pragną żyć w zgodzie z ludźmi. Należy do nich Ember. Dotąd posłuszna organizacji, opuszcza Talon, by wspierać przywódcę buntu, Rileya. Najpierw jednak chce spłacić dług wdzięczności wobec Garreta, żołnierza Zakonu, który uratował jej życie. Ember i Riley uwalniają Garreta z celi śmierci i uciekają do Las Vegas, by wśród tłumu turystów ukryć się przed pogonią. Ale potężni wrogowie nie dają za wygraną. To tylko kwestia czasu, kto dopadnie ich pierwszy – agenci Talonu czy żołnierze Zakonu Świętego Jerzego. -lubimyczytac.pl

Już na samym początku chcę rozwiać wszelkie wątpiwości: Buntownik podobnie jak Talon nie podbił mojego serca. Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób lubi tą serię, o czym zresztą pisaliście mi w komentarzach, ale ja chyba po prostu jestem na nią za stara. 

Najwięcej problemów sprawił mi styl pani Kagawa, a w szczególności składnia. Niektóre zdania brzmiały tak niedorzecznie, że aż śmiesznie i musiałam czytać je po kilka razy by zrozumieć o co tak właściwie chodzi.  No i w dodatku te dialogi, które trudno mi w jakikolwiek sposób skomentować.To samo działo się w pierwszej części, i teraz zastanawiam się czy to wina tłumaczki, czy samej autorki. W każdym razie tekst przydałoby się poddać powtórnej korekcie, by wreszcie było po polsku, a nie po prawie-polsku. 

Kolejna sprawa: bohaterowie o dwojakiej naturze. W pierwszej części to głównie Ember zmagała się z rozstrojeniem pomiędzy swoją ludzką wersją i swoją smoczycą. Za to w drugiej części zmagaja się z nim już cała trójka naszych narratorów, a żaby było śmiesznie Garret waha się pomiędzy swoją żołnierską naturą, a naturą normalnego człowieka, co nieźle mnie rozbawiło (a szczególnie sposób przedstawienia tego faktu).

No i może wspomnę jeszcze o samej Ember jako naszej głównej postaci. Nie, i tym razem nie udało mi się jej polubić, czy zapałać do niej jakąkolwiek sympatią. Po prostu wydała mi się strasznie lekkomyślna i głupiutka. Właściwie to jej wahania nastroju tak mnie zmęczyły. Raz zachowywała się odpowiedzialnie, ale przez zdecydowaną większość powieści była po prostu zbyt pewną siebie laską, która uważa, że może dokonać wszystkiego, i która bezmyślnie naraża się na niepotrzebne niebezpieczeństwo.

Fabuła też nie była zbyt nowatorska i odkrywcza. Większość działań bohaterów dało sie z łatwością przewidzieć, co znacznie pogorszyło moje ogólne wrażenie z czytania kolejnej książki pani Kagawa. Buntownik, mimo iż miał być naładowany akcją i napięciem był dla mnie po prostu nudny i monotonny. Nic mnie tak naprawdę nie zaskoczyło, nic nie wywołało u mnie tego efektu wow.

Czy polecam? Jeżeli już podobał Ci się Talon, to pewnie i druga książka ze smoczej serii przypadnie Ci do gustu. Jednak jeżeli szukasz nowej, ekscytującej historii, to niestety muszę Cię uprzedzić, że możesz się zawieść. Także czytasz wyłącznie na własne ryzyko.

★★★★★☆☆☆☆☆

4 komentarze:

  1. "Talon" nawet przypadł mi do gustu. Drugi tom czeka w kolejce na przeczytanie i mam nadzieję, że również mi się spodoba :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę muszę przeczytać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba wole wykorzystać czas na lepsze książki, skoro ta jest niepewna.
    Sam pomysł wydaje się być być naprawdę świetny, ale już mnie zniechęcają dialogi które najbardziej lubię w książce czytać. W dodatku brak akcji i przewidywalność. Nie przeczytam tej serii

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przedstawiłaś książkę w zagadkowym świetle i niezbyt wiem, co o niej sądzić.
    Spróbuję sięgnąć, jednak nie zaręczam, że uda mi się ją przeczytać.
    Recenzja świetna.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    http://recenzjekawoholika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).