Ścieżki Avenidów - Agnieszka Grzelak


Autor: Agnieszka Grzelak
Tytuł: Ścieżki Avenidów
Seria: Blask Corredo
Wydawnictwo: W drodze
Data wydania: 02.2015
Liczba stron: 400


Już po raz trzeci Agnieszka Grzelak zabiera czytelnika na niesamowitą podróż. Razem z Mori mamy sposobność poznać odległe książkowe krainy Avenidów, przenieść się do świata pełnego osobliwości i jeszcze lepiej poznać samą dziewczynkę. Co tym razem przydarzy się jedynej córce Szklarki i Scabera? Czy uda się jej przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu i znaleźć swoje miejsce na ziemi?


Obdarzona niezwykłymi umiejętnościami Mori staje w obliczu sytuacji, w której wszystkie jej zdolności wydają się bezużyteczne: odkrywa, że jest zakochana. Od spotkania z Darkiem Holmanem nie może znaleźć sobie miejsca i przestać myśleć o nowym znajomym. Pod wpływem impulsu dziewczyna wyprowadza się z domu i postanawia zacząć na siebie zarabiać, a przede wszystkim uzyskać dostęp do zasobów Królewskiej Biblioteki, gdzie niespodziewania spotyka obiekt swoich uczuć. Od tajemniczych przybyszów dostaje też zaproszenie do krainy Avenidów, z którego bez namysłu korzysta. Okazuje się jednak, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Co spotka Mori i Darka w innym świecie? Czy wspólna przygoda zbliży ich do siebie - a może wprost przeciwnie? -wdrodze.pl

Ścieżki Avenidów to już trzecia książka w w świetnej serii dla młodzieży o tytule Blask Corredo. Tak jak w poprzedniej części śledzimy w niej losy Mori, córki Szklarki i Scabera. Mori mimo młodego wieku postanawia sie usamodzielnić. Wyprowadza się od rodziców i incognito zaczyna zarabiać na swoich obrazach. Jej zachowanie bardzo mi imponuje, bo dla mnie wyprowadzka z rodzinnego domu jest trudna i próbuję się powoli przyzwyczajać do myśli, że będę mieszkać gdzie indziej, żeby potem nie zacząć panikować. Naszą główną bohaterkę dość szybko dopadają duchy przeszłości, a rzucona mimochodem obietnica ma mocno wpłynąć na jej dalsze życie. 

W książkach Agnieszki Grzelak bardzo fascynuje mnie wykreowany przez autorkę świat. Tak naprawdę w każdym tomie serii coś mnie zaskakuje, czegoś muszę się uczyć i przyswajać. Dlatego i tym razem zajęło mi trochę czasu zanim ogarnęłam co tak naprawdę się dzieje. Razem z Mori i Darkiem odkrywałam niesamowite krainy pełne magii i osobliwości. Przemieszczałam się z bohaterami między światami i mieszkałam na stronicach książek. Nawiązałam też kilka znajomości z Avenidami.

Trzeci tom z serii Blask Corredo podobał mi się odrobinę mniej niż dwa poprzednie. Wpłynął na to fakt, że lektura szła mi strasznie wolno, a co za tym idzie, niektóre fragmenty odrobinę mnie nudziły. Poza tym książka jest bez zarzutu. Bardzo ciekawa fabuła, w większości powieści wartka akcja, charakterni bohaterowie i fantastyczny świat przedstawiony. 

Już nie raz polecałam Wam tą serię i zrobię to jeszcze raz bo naprawdę jest tego warta. Dlatego jeszcze raz zachęcam każdego, zwłaszcza młodszego czytelnika, do sięgnięcia po pierwszy tom, czyli Herbata Szczęścia i rozpoczęcia tej wspaniałej przygody. Musicie mi uwoerzyć na słowo, że Wam się spodoba. W końcu serię napisała polska autorka, a ja takich nie czytuję zbyt często, jednak Agnieszka Grzelak przywraca mi wiarę w polską literaturę fantastyczną dla młodzieży.

★★★★★★★☆☆☆

3 komentarze:

  1. Jestem lekko uczulona na współczesnych polskich autorów, ponieważ zbyt wiele razy się po prostu zawiodłam. Niemniej, Twoja recenzja zachęciła mnie do bliższego poznania twórczości Agnieszki Grzelak :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam do tej pory o tej serii oraz o autorce – może trochę wstyd, ale się przyznaję. Czytam polskich autorów, więc pozycja ląduje na mojej liście. Zapraszam do mnie, gdzie ostatnio pojawił się post dotyczący pisania ;)
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).