{Recenzja premierowa} Wyspa potępionyh - Melissa de la Cruz

Autor: Melissa de la Cruz
Tytuł: Wyspa potępionych
Tytuł oryginału: Descendents. Isle of the Lost
Seria: Następcy
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 24.08.2015
Liczba stron: 320

Czytając baśnie, czy oglądając ich adaptacje filmowe zawsze skupiamy się tylko na bohaterach pozytywnych. To właśnie losy pięknych księżniczek, przystojnych książąt, czy uroczych zwierzaków interesują nas najbardziej. Są idealni, więc chcemy dla nich jak najlepiej. I właśnie z tego powodu mało kto darzy jakąkolwiek sympatią postaci negatywne, tych tzw. wrogów. Tylko zakłócają życia naszych ulubieńców, powodują problemy, a ich działania doprowadzają prędzej czy później do tragedii. Są zawsze w innym obozie i nie mamy szansy dowiedzieć się jak wygląda ich życie po szczęśliwym zakończeniu. Aż do teraz. Melissa de la Cruz postanawia uciąć dyskusje i pokazuje nam swoją wizję losów złoczyńców wszech czasów.

Przed dwudziestu laty wszyscy złoczyńcy zostali wypędzeni z królestwa Auradonu na Wyspę Potępionych - mroczne, ponure miejsce strzeżone polem energii, które uniemożliwia im ucieczkę. Pozbawieni swych magicznych mocy, żyją teraz w odosobnieniu, zapomniani przez resztę świata. Jednak w Zakazanej Twierdzy ukryte jest Smocze Oko - klucz do prawdziwego mroku i jedyna nadzieja złoczyńców na ucieczkę. Tylko najsprytniejszy, najbardziej nikczemny i najniegodziwszy łotr zdoła je znaleźć. Któż to będzie? Podczas wyprawy po Smocze Oko potomkowie czarnych charakterów udowodnią, że łotrowskie pochodzenie o niczym nie przesądza, a bycie dobrym wcale nie jest takie złe. - lubimyczytac.pl

W powieści do głosu dochodzą dzieci czwórki największych złoczyńców - Złej Królowej, Diaboliny, Cruelli de Mon i Dżafara. Każde z nich odegrało swoją rolę i zamotało w życiach bohaterów, a teraz zostali zesłani na wygnanie na Wyspę Potępionych. I, o ironio, na wyspie pozbawionej magii ich egzystowanie nie mogło bardziej przypominać normy. Są zmuszeni do mieszkania w ruderach dawnych posiadłości i żywienia się resztkami pochodzącymi z Auradonu.

Ich potomkowie, w kolejności, Evie, Mal, Carlos i Jay są zmuszeni do przebywania na wyspie od urodzenia. Przypominają zwykłych nastolatków - chodzą do szkoły, spędzają razem czas, buntują się przeciwko rodzicom, szukają akceptacji w gronie rówieśniczym, zawierają przyjaźnie. Z natury są dobrzy, ale wpajane jest im zło, przez co często mają mętlik w głowie, nie wiedzą jak się zachować, co zrobić. Warto wspomnieć, że na samym początku ta czwórka była podzielona na dwie dwójki. Mal przyjaźniła się z Jay'em i z całego serca nienawidziła Evie, która z kolei kolegowała się z Carlosem. Połączyła ich wspólna misja, a relacje z wrogich powoli przeradzały się w przyjaźnie.

Melissa de la Cruz wykreowała bardzo ciekawe uniwersum, w którym bohaterowie różnych baśni raz na zawsze zostali oddzieleni od swoich wrogów i nieprzyjaciół. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że w Auradonie życie jest sielanką. Czytelnik ma wgląd w życie dworu, i z perspektywy księcia Bena, syna Belli i Bestii, może śledzić wzrastające niezadowolenie wśród społeczeństwa i pierwsze kroki młodego księcia jako władcy kraju. Jednak mimo wszystko spory zostają rozwiązywane w pokoju za obopólną zgodą obu stron. Po prostu bajka!

Sama Wyspa Potępionych to miejsce pełne osobliwości. Nie można z niej uciec, ani się na nią dostać, ponieważ otacza ją magiczna bariera. Jest to też swoiste wysypisko - wszystko co nie jest już potrzebne mieszkańcom Auradonu ląduje na wyspie, co czyni ją jedną, wielką rupieciarnią. Może to nakłonić czytelnika do współczucia dzieciom złoczyńców - muszą znosić te okropne warunki przez zawinienia ich rodziców, co samo w sobie jest trochę niesprawiedliwe. Wszystkie zamieszkałe budynki to rudery z obdartymi ścianami, mnóstwem kurzu i pajęczynami. Ale jest też część wyspy, której nikt nie odwiedza i nie zna - spowite tajemnicą Odludzie. Całą Wyspą trzęsie Diabolina, czyli samozwańcza władczyni, podobnież najokrutniejsza ze wszystkich złoczyńców.

Wyspa Potępionych to powieść skierowana głównie do czytelnika młodszego. Jest to taka wisienka na torcie dla każdego wielbiciela baśni, także tych animowanych przez Disney'a. Nie znaczy to jednak, że książka nie może się podobać starszemu odbiorcy. Kieruję się swoim przykładem. Animacje Disney'a kocham nad życie i bardzo często do nich wracam, mimo że mam już 19 lat na karku. Dlatego też nie mogłam się doczekać tej lektury, a już po mogę powiedzieć, że nie czuję się zawiedziona. Powieść jet bardzo przyjemna i lekka, sięgałam po nią z ekscytacją i głodem dalszych przygód naszych głównych bohaterów. Jednak serialu jaki powstaje na podstawie książki pewnie oglądać nie będę - gdyby był animowany, to pewnie bym się zastanowiła.

W związku z powyższym, Wyspę Potępionych gorąco polecam wszystkim wiecznym dzieciom i fanom oldschoolowych animacji Disney'a. Ta powieść to bardzo fajna kontynuacja losów wielu znanych i lubianych, czy też nielubianych bohaterów. Świetnie sprawuje się w ciepłe popołudnia, lub kiedy dopada nas melancholijny nastrój. Gwarantuje podróż do dzieciństwa. Polecam raz jeszcze!



Za książkę, którą dostałam w uroczej skrzyneczce (zdj na moim instagramie @zaczytanablondynka) dziękuję wydawnictwu Egmont!

11 komentarzy:

  1. Czuję się wiecznym dzieckiem! Mam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawi się możliwość przeczytania tej książki. Uwielbiam baśniowe wątki :)
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam właśnie na mój egzemplarz i nie mogę się doczekać <3 Wydaje się być świetną powieścią *.*
    Widziałaś film?
    Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do mnie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo,bardzo ciekawie :o
    Nie mogę się doczekać, aż dorwę ją w swoje rączki <3
    Pozdrawiam:*
    http://niedziekiwoleksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią się zapoznam!
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią się zapoznam!
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę książkę w planach.W najbliższym czasie przeczytam.

    Poza tym świetna nazwa bloga. Blondynki górą!
    Pozdrawiam :)
    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam już o tej książce i mam ją w planach, zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Cię do TEEN WOLF BOOK TAG <3
    Mam nadzieję, że weźmiesz udział :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/2015/08/teen-wolf-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca, zawszę znajdę czas, aby wrócić do bajek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co prawda okładka nie jest zachwycająca, ale ponieważ jestem zakochana w bajkach Disney'a i uwielbiam dobrych antagonistów mam straszną ochotę ją przeczytać i dowiedzieć się, jak wygląda stworzony przez autorkę świat.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).