Próba żelaza - Cassandra Clare & Holly Black


Autor: Holly Black & Cassandra Clare
Tytuł: Próba żelaza
Tytuł oryginału: Iron Trial
Seria: Magisterium #1
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 05.2015
Liczba stron: 352

Po fenomenie Harry'ego Pottera nie ma chyba osoby, która nie chciałaby znaleźć się w czarodziejskim świecie, zgłębiać tajniki magii i przeżywać niesamowite przygody. No, może z wyjątkiem naszego ksiązkowego bohatera, bo dla niego magia to nebezpieczeństwo, a czarodzieje chcą wyrządzić mu krzywdę. No cóż, tak przynajmniej twierdzi jego ojciec.


Dwunastoletni Callum mieszka ze swoim ojcem, który niegdyś był magiem, lecz po śmierci żony zrezygnował z czarów i postanowił wychować swojego syna jak zwykłego chłopca, ignorując budzące się w nim magiczne zdolności. Kiedy Call zostaje wezwany na obowiązkowy egzamin do Magisterium – szkoły magii, Alastair przekonuje syna, że ten powinien za wszelką cenę uniknąć rekrutacji, by nie mieć żadnych związków z niebezpiecznym magicznym światem. Pomimo katastrofalnego przebiegu egzaminu Callum zostaje przyjęty do Magisterium i zostaje uczniem Mistrza Rufusa.

Próba żelaza to dla mnie pierwsza styczność z twórczością zarówno jednej jak i drugiej autorki. Nie, nie czytałam jeszcze Miasta kości, ani żadnej innej książki z tej serii, ale spokojnie, wszystko jest do nadrobienia. Niemniej jednak spotkanie z tą właśnie książką uważam za niezwykle udane. Nie da się uniknąć skojarzeń i porównań do Harry'ego Pottera, które są zresztą słuszne, bo ogólna idea obu tych książek jest dość podobna. ALE pierwsza część serii Magisterium to zupełnie świeży i nowy dla czytelnika świat, interesujący bohaterowie i świetna fabuła. Mogę jedynie powiedzieć, że wszelakie porównania z książkami pani Rowling są dla tej książki dobrą reklamą, co bardzo mnie cieszy, bo Próba żelaza jest zdecydowanie warta poznania.

Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie liczby pojedynczej i jest ściśle skupiona na nastoletnim Callumie. Chłopak ma świadomość, że jego ojciec był kiedyś magiem, wie, że istnieje coś takiego jak magia i czary. Nigdy jednak nie miał dostępu do tego czarodziejskiego świata, bo Alastair skutecznie go od niego odgrodził. Callum wychowuje się w przeświadczeniu, że magia to zło, nie wolno jej używać, uczyć się czarów, bo doprowadzi to tylko do okropnych rzeczy. Na poparcie swoich słów przytacza fakt, że matka Calla zginęła przez magię. Chłopak nie ma niestety nic do powiedzenia w tej sprawie, nie rozumie ojca i jego zachowania. To trochę krzywdzące, że Alaric izoluje syna od tak fantastycznego świata, w którym przecież on sam się wychował. Jednak te osoby, które przeczytały książkę pewnie wiedzą dlaczego ojciec Calluma zachowywał się tak, a nie inaczej.

Tak jak już wspominałam wcześniej pierwszą część Magisterium można by porównywać do hitowej serii Rowling. Ale po co? To, że książka Black&Clare traktuje o czarodziejach nie oznacza od razu, że została zainspirowana HP. Autorki wykreowały coś swojego, czego nie było do tej pory w książkach o magach, a mianowicie unikalne uniwersum, system magii, szkołę dla młodych czarodziejów, która różni się od dotychczasowych wyobrażeń, a co najważniejsze, bohatera, który nosi w sobie tajemnicę, o której nie wie nawet on sam.

Próba żelaza spodobała mi się bardzo, aczkolwiek podejrzewam, że spodobałaby mi się jeszcze bardziej jeśli czytałabym ją kilka lat temu, kiedy to dopiero wkraczałam w świat czytelnictwa. Nie mówię, że jest to coś złego, po prostu zabrałam się za nią w złym momencie i nie mogłam się w pełni cieszyć z lektury z niewyjaśnionych powodów. Nie mogę jednak powiedzieć, że nie spędziłam efektywnie czasu podczas lektury, bo byłoby to kłamstwo. Świat przedstawiony zafascynował mnie, bohaterowie urzekli swoją heroicznością, odwagą i umiejętnością podejmowania samodzielnych decyzji, oraz żądzą przygód i niekończących się wrażeń, a autorki nie raz i nie dwa zdołały sprawić, że miałam w głowie wielki rozgardiasz, albo otworzyłam buzię w niemym szoku.

A na koniec bardzo pozytywny akcent dla tych, którzy tą cudowną książkę mają już za sobą: niedługo dostaniemy drugi tom! O ile się nie mylę za amerykańską granicą premiera będzie jakoś na jesieni. Nic tylko się cieszyć. Tym bardziej, że zakończenie jest dość intrygująca i aż skręca mnie od środka, tak bardzo chcę wiedzieć jak potoczą się losy naszych głównych bohaterów, a Calluma zwłaszcza.

Jak najbardziej polecam Wam Próbę żelaza. Tę książkę trzeba przeczytać i trzeba się nią zachwycać, bo jest wręcz cudowna, bardzo tajemnicza, a co najważniejsze wciąga na długie godziny do fascynującego świata młodych czarodziejów. Pozycja obowiązkowa dla miłośników fantastyki, magii i Harry'ego Pottera.



Za książkę dziękuję wydawnictwu Albatros! :)

4 komentarze:

  1. Zastanawiałam się skąd kojarzę tę nazwę, a na półce mam ''Próbę ognia''. Tego jeszcze nie czytałam i nadal mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka ma w sobie coś, co mnie niesamowicie przyciąga :) Koniecznie musze ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niespecjalnie mi się podobała, a do magii nic nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się za nią zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).