Każdego dnia - David Levithan


Autor: David Levithan
Tytuł: Każdego dnia
Tytuł oryginału: Every day
Seria: Każdego dnia #1
Wydawnictwo: Dolnoślądkie
Data wydania: 03.06.2015
Liczba stron: 264

Jednego się dotąd nauczyłem: każdy człowiek chce, żeby wszystko grało. Nie marzymy o niczym fantastycznym cudownym, ani wyjątkowym. Z radością godzimy się na to, że wszystko gra, bo tyle nam w zupełności wystarcza.

Każdy z nas jest inny, każdy ma swoją tożsamość i niepowtarzalną osobowość, której nie może nas pozbawić nikt. Wiemy gdzie jest nasze miejsce, robimy to, co do nas należy. Żyjemy, często z dnia na dzień, cały czas dokańczając sprawy, które zaczęło się wczoraj, albo rozpoczynając nowe. A co by było, jeśli przyszłoby nam żyć każdego dnia w ciele kogoś innego? Jak by to było codziennie przyjmować inną tożsamość, obracać się w innym kręgu znajomych, być raz kobietą, a raz mężczyzną? Czy w takim wypadku można mówić o odrębności, własnej tożsamości i osobowości? No cóż, możemy zapytać A, bo to jego historię poznajemy na kartach powieści Każdego dnia.

Każdego dnia szesnastoletni A budzi się - bez ostrzeżenia - w innym ciele i w innym miejscu. A pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać. Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu. Aż do pewnego poranka, kiedy A budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. Od tej chwili przestają obowiązywać wszelkie reguły, bowiem A wreszcie znalazł kogoś, z kim pragnie być – każdego dnia, bez wyjątku.

Mamy tu do czynienia z ciekawym bohaterem. A jest osobą, jednocześnie nie mając swojego ciała. Można określić, że jest on tylko świadomością, czy bardzo dziwną duchową istotą, która co 24h zostaje przerzucana do innego ciała. Ciężko to sobie wyobrazić, czy w pełni zrozumieć. Jak to jest żyć, nie mając fizyczności? Zmieniając płeć i otoczenie codziennie, bez ustanku? To na pewno dziwne i na swój sposób męczące. Brak stałości, ciągła niepewność, oraz problemy osoby, której ciało akurat użytkujemy. A nasz bohater pragnie tylko trochę zrozumienia, ciepła, poczucia bezpieczeństwa i miłości.

A można uznać za taką dobrą duszę, która będąc w ciele człowieka niemiłego dla innych, sprawia, że na jeden dzień ta osoba staje się nie do poznania, tworzy dobre wspomnienia. Tak też poznaje Rhiannon, która spędzony z nim dzień zapamięta do końca swojego życia. Dziewczyna zauważa u swojego chłopaka zmianę, więc łatwiej przychodzi jej uwierzyć w historię, którą opowiada jej A. To niezwykłe, że pomimo przeciwności Rhiannon pragnie spotykać się z nowym znajomym. Nie ma pewności kim będzie następnego dnia, ale nie chce stracić tego co ich połączyło. Nieświadomie wchodzi w świat A, dzieli jego niepewność i niestałosć, a jednocześnie obdarza go tym, czego pragnął od zawsze - uczuciem.

Levithan tworzy dobrze przemyślaną i dopracowaną opowieść, o tym, że ludzkie życie składa się z momentów, których doświadczamy w otoczeniu innych osób. W przypadku A, każda doba przynosiła coś nowego, innego, dlatego pomimo tej niestałości musiał wypracować sobie sposób na czerpanie szczęścia z małych rzeczy, które dla wielu ludzi zwykle nie mają znaczenia. To także świadectwo tego, że kocha się osobę, a nie jej ciało, czy płeć, czego dowodem jest historia A i Rhiannon.

Ta powieść wywołała we mnie wiele przemyśleń dotyczących głównie życia, i tego jacy jesteśmy, jak pożytkujemy każdy dzień, który przyszło nam spędzić na tym świecie. Dodam jeszcze, że wpędziło mnie to w niemałe przygnębienie, bo od razu zaczęłam myśleć o kruchości i przemijalności życia człowieka, które często toczy się bez żadnego konkretnego sensu. Historia A nakłania także do zastanowienia się jak możemy spożytkować każdy dzień, by w ostatecznym rozrachunku nie był on dniem straconym. Każdy dzień jest ważny i trzeba o tym pamiętać.

David Levithan dopiero zaczyna wchodzić na polski rynek wydawniczy, a już podbija serca. To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem, czeka na mnie jeszcze Will Greyson , ale już mogę przypuszczać, że i ta pozycja mi się spodoba. Bo, wiecie, Każdego dnia zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie i polecam ją gorąco wszystkim fanom Greena i ogólnie książek YA. Przeczytajcie i zachwyćcie się tak jak ja :)


Za książkę dziękuję grupie wydawniczej Publicat :)

7 komentarzy:

  1. Czyli historia z gatunku tych zmuszających do zastanowienia :) Okładka bardzo mi się podoba, nie miałam jeszcze styczności z tym Panem, więc jak na razie argumenty mam na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawi mnie ta książka. Chyba jeszcze nie spotkałam się z negatywną opinią na jej temat. Zbliżają się imieniny, trzeba wyżebrać trochę pieniędzy od rodziców i napaść na księgarnię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, lubię takie książki :) Muszę ją jak najprędzej przeczytać.
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu recenzji zapowiada się super, lubię takie książki, a chłopak bez ciała,budzący się codziennie w innym? Jak dla mnie genialny i oryginalny pomysł!
    Pozdrawiam,
    subiektywne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo, bardzo interesuje mnie ta książka. Czytałam różne opinie, ale mimo wszystko jestem ciekawa, jak bym ją odebrała. Pomysł wydaje się oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju mam tak ogromną ochotę na tę powieść! Będę musiała ją zamówić lub kupić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra recenzja, więc może się przeczyta tą książkę :) Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie; countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).