Malfetto. Mroczne Piętno - Marie Lu



Tytuł: Malfetto. Mroczne Piętno
Tytuł oryginału: The Young Elites
Autor: Marie Lu
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 22.04.2015
Liczba stron: 380

Każdy człowiek kryje w sobie mrok, choć ukryty.

Historia toczy się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez Europę przechodzi zaraza. Nieliczni chorzy, którzy przeżyli, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Głowna bohaterka – Adelina – to nastolatka, której sercem zawładnęła ciemność. Opowieść ukazuje jej pogrążanie się w złu.

Malfetto. Mroczne Piętno to moje pierwsze spotkanie z Marie Lu, chociaż na półce od jakiegoś czasu mam również Legendę. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale wydaje mi się, że tak, bo po lekturze tej powieści mam ogromną ochotę na inne książki tej autorki.

Opowieść osadzona jest w kraju, który jest kolebką renesansu, czyli we Włoszech, w tymże okresie. Raczej rzadko spotyka się powieści, których wydarzenia rozgrywają się w renesansie, bardziej powszechne jest średniowiecze. Jednak dzięki wyobrażeniu Marie Lu możemy spostrzec, że doba odrodzenia wcale nie różniła się tak bardzo od wieków średnich. Ludzie nadal wierzą w zabobony, boją się odmienności, którą w tym przypadku reprezentują ofiary epidemii, nazywani Malfetto. Krytykowali zaćmione umysły swoich przodków, a sami popadają w przesadę piętnując jednostki, które wywołują w nich strach. Takie tło historyczne bardzo mi się spodobało, uwielbiam takie klimaty. Tajemnicze uliczki, krycie się w podziemiach i kanałach, organizacja inkwizycji. Fascynują mnie tamte czasy.

Przez większą część powieści podążamy za Adeliną Amouteru. Jest to młoda dziewczyna, której udało się przeżyć zarazę. To, że była chora widać na pierwszy rzut oka: jej kiedyś kruczoczarne włosy stały się siwe, rzęsy wyblakły, a zamiast lewego oka ma bliznę. Mieszka z ojcem-despotą, który wstydzi się jej i poniża ją na każdym kroku, oraz z siostrą, której udało się wyzrowieć bez widocznych znaków choroby. Pewnej nocy, w wyniku nieszczęśliwego zbiegu wydarzeń Adelina odkrywa w sobie tajemniczą moc. Od tej pory wie, że nosi w sobie Mroczne Piętno i już zawsze będzie musiała uciekać. Nie tylko przed inkwizycją...

Pojawiają się także rozdziały, gdzie narracja prowadzona jest z perspektywy bohaterów takich jak Teren Santano, Enzo Valenciano czy Raffaele Bessette. Daje to czytelnikowi trochę szerszą wiedzę o tym, co się dzieje. Wiemy trochę więcej niż Adelina, więc możemy wnioskować, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem, i jakie konsekwencje mogą mieć działania dziewczyny.

Malfetto. Mroczne Piętno to powieść niezwykle klimatyczna i tajemnicza. Intrygi i dużo akcji sprawiają, że czytelnik nie może się nudzić i musi pozostać w maksymalnym skupieniu przez cały czas, by przypadkiem czegoś nie przeoczyć. I tak naprawdę to ciężko cokolwiek przewidzieć, bo sama główna bohaterka często zmienia decyzję w ostatniej chwili i robi zupełnie coś innego niż pierwotnie zamierzała.

Nie muszę chyba specjalnie mówić, że książka wywarła na mnie wielkie wrażenie i bardzo, ale to bardzo mi się podobała. Sięgnęłam po nią w chwili zwątpienia w to, że jakaś książka może mnie jeszcze wciągnąć i do tego zaskoczyć, a takich momentów mam ostatnio całkiem sporo. Dobrze, że niedługo wychodzi za granicą drugi tom serii, bo jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy Adeliny i jej siostry. A na koniec nie pozostało mi już nic więcej, jak polecić Wam tą świetną powieść. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie!

Ocena: 9/10


Za książkę dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa! :)

9 komentarzy:

  1. Mam wielka ochote na te ksiazke :D
    love-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki Marie Lu, przede mną ostatni tom Legendy :) Nie wiedziałam że napisała nową książkę - ale już mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym zapoznać się z "Legendą",ale może zacznę od tej serii.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej na razie nie planuję poznania twórczości tej autorki, ale będę mieć na uwadze, że pozytywnie odebrałaś tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powinnam ją w takim razie przeczytać.Dobrze,że są jeszcze takie ciekawe książki z gatunku fantastyki,bo po kilku słabszych pozycjach popadałam w paranoję,że nic interesującego autorzy już nie stworzą.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej słyszę o Malfetto i są to same pochlebne opinie ;) Zapewne kiedyś sięgnę :D

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię książki w których jest dużo akcji i intryg, jednak fabuła jakoś nie do końca mi odpowiada. Chyba już wyrosłam z takich książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zaczęłam ''Legendę'', więc przede mną cała trylogia, ale z Marie Lu nie zrezygnuję :)
    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę ciekawie się zapowiada i czuję, że muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).