Wielki Błękit - Jennifer Donnelly




Autor: Jennifer Donnelly
Tytuł oryginału: Deep Blue
Seria: Saga ognia i wody
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 06.05.2015
Liczba stron: 352


Nigdy jeszcze nie czytałam książki o syrenkach. Jakoś do tej pory żadna nie wpadła mi w ręce. Pierwszy tom Sagi Ognia i Wody to pierwsza powieść o syrenkach i z syrenkami, z którą miałam okazję się zapoznać. Co prawda nie słyszałam o niej prawie nic, ale zainteresowała mnie tematyka i, nie ukrywam, piękna okładka, a ja jestem ogromną amatorką ładnych okładek. No i kto nie oglądał za młodu przygód Ariel?! Nie znam takiej osoby. Ta animacja to jedna z moich najukochańszych disney'owskich produkcji, więc jeśli chodzi o syrenki, to jestem w stanie przeczytać i obejrzeć wszystko.


Głębiny oceanu skrywają wiele tajemnic. Jedną z nich jest świat podwodnych syren, które rządzą królestwami i panują nad wszelkimi morskimi stworzeniami. Córka królowej, Serafina, ma wkrótce przejść przez obrzęd inicjacji i zostać oficjalnie uznana za następczynię tronu. Ma również zostać żoną księcia z sąsiedniego królestwa, aby połączyć silnym sojuszem obie krainy i stawić czoła ewentualnym wrogom. Kiedy nadchodzi wielki dzień, księżniczka staje przed ludem i śpiewa pieśń władzy i siły, opowieść o królestwie Miromary. Niestety najważniejsza chwila jej życia, staje się jednocześnie tą najtragiczniejszą. Czarni najeźdźcy atakują pałac, zabijają ojca Serafiny, a królową ciężko ranią. Syrena musi uciekać, zostawiając za sobą całe dotychczasowe życie i wszystkich, których kocha. Jest przy niej jedynie jej wierna przyjaciółka, Neela. Obie dziewczyny, przerażone niespodziewanym atakiem, nie wiedzą, dokąd powinny się udać. Prześladowcy ciągle depczą im po piętach, ale syreny zyskują także nieoczekiwanych sojuszników. Serafina wciąż wspomina niepokojące sny, przywołujące dawną legendę i zdaje sobie sprawę, że opowiadają one prawdziwą historię. Pewnego dnia stara czarownica przywołuje obie syreny i każe im odnaleźć jeszcze cztery towarzyszki – tylko w grupie będą w stanie przeciwstawić się narastającemu złu i pokonać morskiego potwora. Każda z syren posiada niezwykły dar – czy potrafią nad nim zapanować i wspólnie uratować podwodny świat?


Podwodny świat wykreowany przez Donnelly jest ciekawy i fascynujący. Nawet jeśli ciężko znaleźć jakąś różnorodność w podwodnych światach z różnych powieści, to tu autorka zaskakuje wplatając legendę o Atlantydzie, oraz tworząc tradycje, które są kontynuowane w królestwie Miromary. Interesujące jest również rozmieszczenie podwodnych krain w morzach i oceanach, a także wprowadzenie do historii samych ludzi.

Główna bohaterka to Serafina i to właśnie z jej perspektywy poznajemy fabułę powieści. Jest to księżniczka królestwa Miromary, co oznacza, że odkąd jej brat został posłany do Ondaliny w ramach podtrzymania sojuszu, to właśnie ona zasiądzie wkrótce na tronie. Ma 16 lat, ciężki test inicjacyjny do przejścia i wyznaczonego kandydata na męża. Mimo swojej pozycji, Sera polityczne aspekty pokoju w wodach poznaje z muszli (odpowiedniki audiobooków), ponieważ matka nie chce wprowadzać jej w sprawy królestwa. Dlatego też nasza bohaterka ma nikłą wiedzę o rzeczywistych zależnościach między władcami i zagrożeniami jakie mogą być zwiastunami wojny. Sama syrenka jest bardzo zagubiona choć stara się grać odważną i hardą. Młody człowiek, za którego ma wyjść za mąż przestał poświęcać jej uwagę, a jej jedyną przyjaciółką jest siostra owego syrena, którą widuje raz na rok, a może nawet rzadziej. Serafina nie zna prawdziwego życia, jej świat ograniczony jest do murów zamku, w którym mieszka.Pozostali bohaterowie są ciekawi bardziej lub mniej. Wielu z nich nie zapada w pamięć, ale jest kilku takich, którzy zwracają uwagę.

Ogólnie rzecz biorąc, to historia jest nawet ciekawa i zajmująca. Jest też pare niedociągnięć, które zwróciły moją uwagę. Pierwszym z nich są kulejące dialogi. Może nie rażą one w oczy jakoś super specjalnie, ale można wychwycić, że momentami są nienaturalne, a nawet naciągane. Kolejnym niedociągnięciem jest przerost ilości nad jakością. Już tłumaczę: mamy bardzo dużo nowych pojęć, nazw miejsc, rzeczy, zjawisk, wiele postaci, w dodatku cała akcja rozgrywa się bardzo szybko, napięcie nie jest odpowiednio stopniowane. Na początku dostajemy strzępki informacji o wszystkim, co może wydać się istotne i akcja rozwija się powoli, ale kiedy następuje punkt kulminacyjny i wszystko wybucha, to czytelnik (a przynajmniej ja) nie wie co z sobą zrobić i co o tym wszystkim myśleć. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Jest za dużo wydarzeń i najróżniejszych wątków i wszystko dzieje się zbyt nagle i szybko, i czasami ciężko to ogarnąć.

Tak naprawdę, to ta książka nie była dla mnie złą lekturą. Fajnie zajęła mi czas, ale nie poczułam tego WOW, którego się spodziewałam. Bohaterowie są nijacy, trochę bezmyślni, ale da się ich lubić. Ja sama się do nich zbytnio nie przywiązałam. Bardzo fajnym dodatkiem są mapy umieszczone na wnętrzu okładki, oraz słowniczek, który momentami ratował mi życie, ponieważ niektóre określenia były zbyt dziwne do zrozumienia bez pomocy z zewnątrz.

Wielki Błękit pozostawia wiele niedopowiedzeń i nierozwiniętych wątków, które jak przypuszczam zostaną zawarte w kolejnych tomach Sagi Ognia i Wody. I muszę przyznać, że intryguje mnie to co tak właściwie stało się z niektórymi bohaterami i jestem ciekawa jak to się wszystko dalej potoczy, więc pewnie kolejne tomy także przeczytam.Polecam przede wszystkim młodszym czytelnikom, bo z pewnością ksiązka spodoba się im bardziej niż mnie.

Ocena: 7/10



Za książkę dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa :)

8 komentarzy:

  1. Jaka fajna okładka *.* Nie lubię jednak książek z młodymi bohaterami, bo zwykle to po prostu nie wychodzi. Niemniej, sam klimat tego "z daleka" wydaje się przyjemny :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z przedmówczynią, że książka jest naprawdę ładnie wydana, ale jakoś sama nie czuję się do niej przekonana. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle nie mój klimat, ale po zobaczeniu okładki wiem, że kupiłabym hahaha

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna okładka ;) Książkę z przyjemnością przeczytam .

    OdpowiedzUsuń
  5. Syreny zawsze mnie fascynowały ;) Nie wykluczam, że sięgnę kiedyś po tę książkę z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem skłonna zaryzykować

    OdpowiedzUsuń
  7. Odkąd ją zobaczyłam mam na nią wielką ochotę. Przeraża mnie tylko to, że jest to kolejna seria, a tych jak na razie mam dość ;) A syrenki to dla mnie przede wszystkim H2O- wystarczy kropla, serial, którego byłam ogromną fanką. Mam nawet kolekcję książeczek, każdej na podstawie jednego odcinka ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mój Boże. Uwielbiałam i nadal uwielbiam H2O <3 Mój pierwszy blog był o tym serialu i był nawet popularny :)

      Usuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).