T5W: Książki, które chciałaś ostatnio zacząć czytać


Ahhh... I znowu środa! I znowu do szkoły! Przede mną ostatnie dwa tygodnie w liceum, a potem już tylko matura. Wiem, że piszę o tym na okrągło i wszędzie, ale ciężko mi wyrzucić egzamin dojrzałości z głowy. Dodatkowo prawdopodobnie pierwszy raz w życiu nie będę miała świadectwa z paskiem #smuteczek. Trochę dobijające, że na koniec liceum nie uda mi się wyrobić na odpowiednią średnią. Ale dzisiaj nie o mojej licealnej porażce, ale o pięciu książkach, które chciałam ostatnio zacząć czytać. Zapraszam! :)


5. Miasto kości - Cassandra Clare

Po świetnym Zakonie Mimów, który wchodził trochę w urban fantasy, chciałabym sięgnąć po coś jeszcze z tego gatunku. Nawet nie wiedziałam jak bardzo lubię czytać książki, których akcja rozgrywa się w jakimś wielkim mieście, gdzie miasto żyje własnym życiem, a bohaterowie krążą po klimatycznych lub mrocznych uliczkach.

4. Papierowe miasta - John Green

Niedawno ukazał się zwiastun filmu, który wchodzi do kin w czerwcu i moja ochota na kolejną książkę Greena wzrosła. Ale muszę się powstrzymywać. Książkę chcę przeczytać na krótko przed filmem, więc jeszcze na nią trochę poczekam.

3. Obca - Diana Gabaldon

Byłam wniebowzięta, kiedy dowiedziałam się, że Świat Książki przygotował dodruki tej serii i oczywiście od razu rzuciłam się na pierwszy tom. I przyrzekłam sobie, że nie kupię kolejnych póki nie przecztam Obcej, więc wypadałoby się zabrać.

2. Szklany Tron - Sarah J. Mass

Tak długo szukałam tej książki, a kiedy wreszcie ją mam na półce nie mogę się zabrać żeby ją przeczytać. Sięgam i odkładam, sięgam i odkładam, i tak w kóło. Może po maturze trochę uspokoją się moje nerwy i znajdę chwilkę na lekturę.

1. Czerwona Królowa - Victoria Aveyard

Ta książka krąży mi po głowie od kiedy wczytałam się w Zakon Mimów (tak, znowu powołuję się na tę książkę, bo była boska). Mam po prostu ochotę na kolejną dobrą powieść dystopijną i Czerwona Królowa brzmi jak świetna przygoda.




Trzymajcie się! :)

10 komentarzy:

  1. ooo, papierowe miasta uwielbiam i polecam. Może i okładka nie jest specjalnie zachęcająca, ale wnętrze... Niedługo wyjdzie film, na który koniecznie się wybieram, pewnie ze zwykłej ciekawości. Co do Miasta Kości, nie jest to jakaś bardzo ambitna literatura, jednak napisana bardzo prostym językiem, więc łatwo i szybką się ją czyta, nie trzeba dużo myśleć.
    alex-zniknie.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A do serii Gabaldon jeszcze dobry serial zrobili :), co pewnie parę sezonów będzie mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z książek, które wymieniłaś nie czytałam tylko "Obcej", ale wszystko inne bardzo Ci polecam, a w szczególności "Miasto kości" i "Szklany tron", obie książki należą do moich ulubionych i są naprawdę dobrymi początkami dwóch wspaniałych serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Papierowe miasta" mam w planach od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Papierowe miasta" jak dla mnie były niesamowicie przeciętne. Kolejna książka Greena, która jest na tym samym motywie, co pozostałe. Ile można?... Co do "Miasta kości" i "Czerwonej królowej" - również mam wielką ochotę na te obie książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez chcialabym zabrac sie za Szklany Tron, a Czerwona Krolowa byla bardzo dobra :)
    love-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam "Szklany tron", to jedna z moich ulubionych książek.;) "Papierowe miasta" też bardzo mi się podobały, jednak co do "Czerwonej królowej" to szczerze mówiąc dość się na niej zawiodłam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też "Czerwona Królowa" wciąż siedzi w głowie, chociaż recenzje słyszałam różne. Ale chyba w końcu się skuszę, choćby ze względu na okładkę :)
    http://magdalenawkrainieczarow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też "Czerwona Królowa" wciąż siedzi w głowie, chociaż recenzje słyszałam różne. Ale chyba w końcu się skuszę, choćby ze względu na okładkę :)
    http://magdalenawkrainieczarow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Podzielam Twoją ciekawość "Czerwonej królowej". Spotykam tak sprzeczne opinie na jej temat, że aż sama muszę sprawdzić (:

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).