{Recenzja Premierowa} The Duff. Ta brzydka i gruba - Kody Keplinger

Autor: Kody Keplinger
Tytuł oryginału: THE DUFF. Designated Ugly Fat Friend
Wydawnictwo: Mira
Data wydania: 08.04.2015
Liczba stron: 336

DUFF. Jeśli nie wiesz kto to jest, to prawdopodobnie nim jesteś.

Liceum to jeden z burzliwszych okresów w życiu każdego młodego człowieka. Presja wywierana przez otoczenie może mieć czasami okropne skutki. Ale jak wiadomo, liceum rządzi się swoimi prawami, ma własną hierarchię, w której królują metki przyczepiane każdemu z uczniów. Możesz być na przykład nerdem, hipsterem, ciachem, laską, a jak się okazuje, od niedawna nawet duffem. Ale kim jest duff?

Bianca ma swój sposób bycia. Chodzi na imprezy ze swoimi przyjaciółkami. Nie lubi imprez, ale kocha swoje przyjaciółki. Nie lubi też Wesleya Rusha, który przysiada się do niej podczas jednej z takich imprez. Chłopak oznajmia jej, że jest duffem, czyli tą brzydką i grubą przyjaciółką, i że poprzez rozmowę z nią przypodoba się jej pięknym przyjaciółkom. Zbulwersowana dziewczyna zbywa go śmiechem i oblewa colą, ale to okropne określenie nie może jej wyjść z głowy. Niestety to nie jedyny problem licealistki. Zaczyna zwalczać stres w dość nietypowy sposób, który szybko przeradza się w uzależnienie. 

Ale kto to jest DUFF?! DUFF, czyli w wolnym tłumaczeniu z okładki ta brzydka i gruba dziewczyna w grupie przyjaciół. To osoba znacznie mniej atrakcyjna od pozostałych, na której tle mają świecić ładniejsze koleżanki, lub przystojniejsi kumple. Bo duff to etykietka, która dopada nawet facetów.

Samo zjawisko przyczepiania ludziom metek jest dość powszechne i zdarza się praktycznie w każdej szkole średniej, a także w gimnazjum. Wiadomo, w jednym miejscu będzie to bardziej nasilone, w innym mniej, ale jednak występuje. Jest to jak najbardziej krzywdzące, ponieważ dzieli nastolatków na popularnych i niziny, jest zaprzeczeniem integracji osób w podobnym wieku i wywołuje mnóstwo sporów, o czym możemy się przekonać podczas lektury powieści. Stereotypów nie da się tak łatwo wyeliminować i zamiast kogoś poznać, od razu go oceniamy.

Główna bohaterka, Bianca to postać dość nietypowa i oryginalna. Nie podąża za trendami, czy modą. Ubiera się jak chce, ma swój własny styl. W dodatku jest feministką, popiera równouprawnienie i potępia seksizm. Jeśli chodzi o chłopców, to woli intelektualistów, zamiast szkolnych ciach i playboy'ów, których unika jak ognia. Tak jak unika Wesley'a, jednak ten nie daje jej się zbyć, sądzi, że przebywaniem z nią zapunktuje u Jess i Casey. Mimo nienawiści do Wesleya, to właśnie on pomaga jej zapomnieć o problemach i... więcej nie powiem, bo i tak czuję, że wypaplałam za dużo. Przyznaję, że niektórzy mogą odebrać Biance jako pustą i nie za mądrą, na początku też miałam takie wrażenie, ale im więcej stron przerzuciłam, tym większą sympatią do niej pałałam.

Keplinger bardzo zgrabnie opisała problemy i troski nastoletniej Bianca'i, to jak przeżywała postępowanie wbrew własnym zasadom, tylko po to by uciec od stresu jaki przeżywała. Czytałam gdzieś, że autorka w książce zawarła swoje własne wspomnienia z liceum. 

Mimo, że książka wydaje się być opowieścią o płytkich nastolatkach, które przejmują się opinią innych bardziej niż swoim mniemaniem o sobie, to jest czymś znacznie więcej. The Duff to historia nastolatki, której świat wywraca się do góry nogami i z bezradności dziewczyna posuwa się do rzeczy sprzecznych z jej światopoglądem. Musi uciekać przed problemami i rzeczywistością, która ją przerasta, a przez to zaczyna odsuwać się od przyjaciółek i osób, które kocha. Jest to dość nietypowy sposób ucieczki i chwilowego zapomnienia o wszystkim, ale nie mnie to oceniać. Przeczytajcie, to dowiecie się o co chodzi.

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Styl autorki jest dość prosty. Bardzo łatwo można się wczytać, a jak już się zacznie, ciężko się oderwać.

Oglądając zwiastuny do filmu który wchodzi do kin 17 kwietnia bierzącego roku, obawiam się, że będzie to zupełnie inna historia. W książce, to, że Bianca jest duffem, nie jest najważniejsze, a ona nie chce za wszelką cenę pozbyć się tej etykietki. To znacznie głębsza sprawa. 

Podsumowywując, The Duff to książka idealna dla młodzieży. Bawi, a jednocześnie zajmuje się trudnymi tematami, trochę uczy i na pewno poucza. Bo błędów Bianca'i zdecydowanie powtarzać nie warto. Powieść nie jest jakaś specjalna, ale można przy niej fajnie spędzić czas, pośmiać się i poprzeżywać wzloty i upadki bohaterki. Lektura co prawda nie zmieniła mojego życia, ale dobrze się przy niej bawiłam.
Polecam!

Ocena: 8/10


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Mira!

7 komentarzy:

  1. Jakoś nie jestem do niej przekonana :/
    http://love-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecę ją zatem mojej młodszej siostrze. Ja już niestety do młodzieży się nie zaliczam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakos mnie ta książka nie przekonała do siebie, raczej nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też już jestem po lekturze i teraz z niecierpliwością czekam na film :) Wybieracie się?

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie nie tylko dla młodzieży, widziałam już ten film (książkę sobie tez kupię) i tam choć może marginalnie są i problemy dorosłych pokazane. Dla rodziców nastolatków też film, do obejrzenia nawet razem z latoroślą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Film jest świetny, bardzo mi poprawił humor. Oprócz tego, że jest zabawnie mamy też ciekawe przesłanie. Widziałam film przedpremierowo i na pewno kiedyś jeszcze do niego wrócę. Można polecić wszystkim, którzy chodzą lub chodzili do liceum.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ksiazka mi sie bardzo podobala :) pewnie jeszcze ja nie raz przeczytam, ale film niestety prawie nic nie ma z ksiazki, calkiem przerobili a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).