Ciemność płonie - Jakub Ćwiek



Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 18.03.2015
Liczba stron: 320

Strach przed ciemnością przypisuje się głównie dzieciom, które mogą zasnąć jedynie przy świetle lampki. Jednak jak wiadomo wiele osób zmaga się z tym niby irracjonalnym strachem także po osiągnięciu dorosłości. Nie jest to nic wstydliwego, ciemność przeraża ludzkość od wieków i to normalne, że się jej obawiamy. W powieści, o której dzisiaj trochę poopowiadam motyw ciemności został wyniesiony na całkowicie nowy poziom.


Dworzec to jedyne bezpieczne miejsce. Ciemność tu nie zagląda. Na razie… Przerażająca podróż po tonących w ciemności Katowicach.

Katowice Główny to miejsce, przez które przewijają się dziennie tysiące ludzi. Większość pojawia się tam na moment, część została na znacznie dłużej. Bezdomni. Wybrani. Niegdyś mieli rodziny, pracę, wiedli mniej lub bardziej szczęśliwe życie. Dziś mają tylko siebie i stare, śmierdzące dworcowe hale. Wybrała ich bowiem Ciemność. Zapłonęła i nigdy już nie zgasła.

Natalia – studentka kulturoznawstwa – w podzięce za pomoc oddaje starszemu mężczyźnie znalezioną w portfelu monetę. Nieświadomie bierze tym samym na siebie cudze przekleństwo. Już wkrótce i dla niej zapłonie Ciemność, zamieniając jej życie w horror. Ratunku może szukać tylko wśród podobnych sobie. Dworzec Katowice czeka…

Jakub Ćwiek przekonująco oddaje specyfikę dworcowego życia, skutecznie odwzorowuje nie tak dawną rzeczywistość, z mistrzowską precyzją dozuje napięcie i umiejętnie prowadzi barw­nych bohaterów przez pogrążone w mroku piekło. (wsqn.pl)

Twórczość polskich autorów zaskakuje mnie coraz bardziej, i chyba na poważnie zainteresuję się twórczością Jakuba Ćwieka. Dlaczego? Ano, właśnie dlatego, że Ciemność płonie jest napisana po mistrzowsku. Wciąga, intryguje a nawet trochę straszy, i ciężko się od niej oderwać.

Materiały do powieści, w tym historie i legendy, autor zbierał bezpośrednio od mieszkańców dworca. W jaki sposób? Otóż przez pół roku sam zamieszkał wśród bezdomnych, wyszukując coraz to ciekawsze jednostki. Oferował im posiłek, lub jakieś drobne pieniądze za opowiedzenie historii, swojej lub zasłyszanej. I rzeczywiście, jak potem czytamy w Opowieściach Dworcowych niektóre postaci, czy wydarzenia zostały zaczerpnięte z prawdziwego życia.

Ćwiek, centrum akcji utworu uczynił Dworzec Główny w Katowicach, a głównymi bohaterami bezdomnych, zamieszkujących to właśnie miejsce. Jednak pod przykrywką normalności i codzienności kryje się drugie dno, które powoli wypływa, a nawet wręcz wypełza z zakamarków Dworca. Ciemność, niby nic takiego, ale jest to Ciemność inna, bardziej straszna, obezwładniająca. Ciemności nie można uciec, ani jej oszukać. Kiedy dopadnie cię Ciemność jedynym ratunkiem jest Dworzec.

Podczas lektury poznajemy grupkę bezdomnych, wśród nich Wybrani i zwykli ludzie pomieszkujący na dworcu. Postacie te nie są puste, mają przeszłość, często mroczną, która w jakiś sposób zaprowadziła ich w sidła Ciemności. Nie mając wyjścia zostali na dworcu. Wśród nich można wyróżnić Tadeusza, Darka, Alberta, czy nawet Grześka. Literat natomiast to całkiem inna historia. Ten to, bowiem, poświęcił swoją monetę i dobrowolnie oddał się Ciemności. Bardzo dobrze widoczna jest tu lojalność Wybranych względem siebie i przyjaźń jaka ich połączyła, mimo beznadziejności sytuacji, w jakiej się znaleźli. Dbają o siebie nawzajem i pomagają sobie.

Nie znałam twórczości Jakuba Ćwieka przed przeczytaniem tej powieści i teraz już wiem, że muszę to jak najszybciej zmienić. Styl tego autora dosłownie uzależnia, czytelnik ciągle chce więcej. I w przypadku książki Ciemność płonie trudno oderwać się od historii i zostawić bohaterów. Nie będę ukrywać, że powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie. Ja ją nie tylko czytałam, ale  także przeżywałam ją całą sobą. Podczas lektury poznajemy także brutalne realia życia bezdomnych, to z czym zmagają się każdego dnia.

Książka, mimo że bywa przerażająca jest zdecydowanie warta przeczytania. Ćwiek powołuje do życia lęki udomowione w świadomości ludzi od stuleci. Strach przed ciemnością, niby irracjonalny, a jednak trawiący każdego. Można go ograniczyć, stłumić, ale nie całkiem się go pozbyć. Tytułowa Ciemność może być także postrzegana jako metafora mrocznej strony człowieka, która pociąga go na dno.  Jeśli szukacie opowieści z pogranicza realizmu i fantastyki, to Ciemność płonie jest zdecydowanie książką dla Was.

Ocena: 8/10


Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN!

5 komentarzy:

  1. Z książek Ćwieka polecam "Chłopcy". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością sięgnę po tę książkę, w końcu Katowicki dworzec nie jest dla mnie tak daleki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Ćwieka i chyba mogę się już nazwać jego (psycho)fanką. Oczywiście "Ciemność płonie" już u mnie jest i czeka w kolejce na przeczytanie ;)

    sklep-z-pamiatkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To zdecydowanie moja ukochana książka Ćwieka - polecam ją każdemu, kto się nawinie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).