T5W: Książki, które uratowałabym z pożaru + Co z konkursem?


Hej, hej! Mimo iż zaczął się marzec i nauka ruszyła ze zdwojoną intensywnością, ja nadal żyję feriami. Brakuje mi ich i nie mam pojęcia jak to się stało, że minęły tak niewiarygodnie szybko. Przed chwilą jeszcze były, a teraz już ich nie ma ;/ Jednak nie zważając na to nadal staram się nadgonić z zaległymi recenzjami, których nadal mam kilka do dokończenia. Jednocześnie nie czytam za dużo, bo po prostu nie mam kiedy. Dobra, ale do rzeczy. Czas na kolejną odsłonę Top 5 Wednesday. I tym razem poświęcę pare chwil na wybranie pięciu książek, które uratowałabym z pożaru. Zapraszam!



Taka lista to rzecz bardzo osobista, bo dla każdego inna książka będzie ważna z innego powodu. Mam nadzieję, że to co napisałam ma sens ;p


5. Zmierzch - Stephenie Meyer

Wiem, wiem. Myślicie pewnie: Oli, masz tyle świetnych książek na półce, więc dlaczego chcesz ratować właśnie Zmierzch?! A dlatego, że chyba dzięki tej książce oraz pozostałym tomom sagi odkryłam, że lubię czytać książki. Nie rozumiałam fenomenu Zmierzchu, a jak przeczytałam powieść totalnie odleciałam, wtopiłam się w fandom i takie tam. Dużo powytywnych wspomnień wiąże się z tą serią. Czytać ponownie pewnie nie będę, ale byłoby mi źle gdyby spłonęła.

4. Papierowe miasta - John Green

Oczywiście zabrałabym ze sobą GNW, ale jako, że nie mam własnej kopii (jeszcze), to porywam inną książkę tego autora, której jeszcze nie przeczytałam.

3. Szklany tron - Sarah J. Mass

Szukałam tej książki tak długo, że teraz za nic jej nie zostawię. Nadal muszę ją przeczytać, ale chyba serce by mi pękło, gdyby coś jej się stało.

2. Miniaturzystka - Jessie Burton

Ta książka po prostu mnie do siebie przyciąga. Nie potrafię powiedzieć o niej złego słowa. Zaskoczyła mnie totalnie, znalazłam w niej wszystko czego oczekuję czytając książkę. I okładka jest boska :)

1.Kraina duchów - Isabel Abedi

Zastanawiałam się nad tym tylko chwilę. Kraina Duchów to jedna z pierwszych książek jakie sama kupiłam, mam ją od wielu lat i czytałam ją kilka razy jak byłam młodsza. Kiedy teraz o tym myślę, to chyba powinnam ją przeczytać ponownie, żeby przypomnieć sobie całą przygodę :)


Więc, to są moje typy. A jakie są Wasze? 

***

Co do konkursu, to zgłosiło się osiem osób i nie wiem co z tym fantem zrobić. Teoretycznie konkurs powinien pozostać nierozstrzygnięty z powodu małej liczby zgłoszeń. I tak chyba się stanie, pomyślę jeszcze nad tym i dam znać na fanpejdżu ;)




5 komentarzy:

  1. Ja do Zmierzchu też mam sentyment i o ile właśnie pierwszego tomu nie chciałabym ujrzeć w ogniu, to "Księżyc w Nowiu" sama rzuciłabym na pożarcie płomieniom! A w sumie Jackoba bym wrzuciła. O, tak!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zmierzch" czytałam, ale raczej nie uratowałabym go z pożaru ;).
    A "Minaturzystkę" mam już od jakiegoś czasu w planach, zwłaszcza że czeka na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również bym uratowała Zmierzch, ale na pierwszym miejscu byłby Harry Potter:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uratowalabym Harrego Pottera!!! Mialabym ogromny klopot, ktorą wziąć częsc :D
    love-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze a ja żadnej z twojej listy nie przeczytałam, ale 2 chciałabym i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).