T5W: Książki, które skłoniły Cię do myślenia

Hejo :) Nie wiem jak Wy, ale ja przyzwyczaiłam się do tej serii, do tego, że siadam w każdą środę i przygotowuję takie zestawienie. Zbytnio nie przedłużając, zapraszam! :)



5. Endgame - James Frey

Na końcu stawki książka, która dosłownie spędzała mi sen z powiek, ponieważ myślałam o niej i o zawartych w niej zagadkach nawet zanim zaczęłam ją czytać. A podczas lektury totalnie je zignorowałam ;p

4. W godzinę śmierci - David Baldacci

Kilka lat temu miałam ogromną słabość do kryminałów, każda książka, którą czytałam była kryminałem. Ta pozycja to jedyna powieść Baldacci'ego jaką czytałam i koniecznie muszę to nadrobić, bo W godzinę śmierci dosłownie zbiło mnie z nóg.

3. Pentagram - Jo Nesbo

W nawiązaniu do poprzedniego punktu pojawia się i ten. Chciałabym powiedzieć, że przez tę książkę zarwałam kilka nocy, ale prawda jest taka, że dosłownie nie mogłam przez nią spać, a nocne czytanie przerywałam w najbardziej napiętym momencie, bo bałam się kontynuować. Pentagramu długo nie mogłam pozbyć się z głowy i długo myślałam nad tym kto stoi za zabójstwami.

2. Otwórz oczy, zaraz świt - Mateusz Czarnecki

Samą końcówkę listy postanowiłam poświęcić na książki, które skłoniły mnie do myslenia w wymiarze bardziej filozoficznym. I tak oto na miejscu drugim debiutancka powieść Mateusza Czarneckiego. Do tej pory mam w niej masę karteczek wskazujących moje uluione momenty i bardzo lubię do nich wracać. Piękna opowieść o poszukiwaniu siebie w świecie przepełnionym pędem i pragnieniem posiadania. 

1. Gwiazd naszych wina - John Green

Kto mnie zna wie, że ta książka na tym miejscu to żadne zaskoczenie. Nie dość, że nie mogłam wyrzucić jej z głowy, to przez dwa tygodnie po lekturze wybuchałam płaczem w najbardziej niespodziewanym momencie, chodziłam jak w transie i odnowiłam trochę swój światopogląd. Dzięki tej książce przeżyłam istne katharsis. W mojej dotychczasowej karierze czytelniczej był to jedyny przypadek kiedy tonęłam w łzach opłakując jednego z bohaterów.



8 komentarzy:

  1. Niestety, ale mogę wyobrazić sobie jak mogła wpłynąć na Ciebie tylko książka na miejscu numer 1, ponieważ całej reszty nie czytałam. :( Choć Endgame już zakupione. Na razie jestem na etapie zachwycania się świecącą okładką, haha <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze? Nie czytałam ani jednej z tych pozycji. :o Frey mnie kusi.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie.... A ja znowu ani jednej z wymienionych powyżej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wyżej wymienionych czytałam tylko GNW, która bardzo mi się spodobała. Ja bym jeszcze do listy dodała inne książki Greena

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jedynie "GNW" również i na mnie mocno wpłynęła, jednak nie na dwa tygodnie. Jednak wciąż, gdy cyztam jej recenzje mam łzy w oczach, ta historia mną wstrząsnęła.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też wpłynęła na okres dłuższy niż dwa tygodnie. Po prostu pierwsze dwa tygodnie po przeczytaniu byłam wrakiem człowieka i nie mogłam się pozbierać, a potem zaczęłam działać :)

      Usuń
  6. "Gwiazd naszych wina" jest książka, która całkowicie zasłużyła na pierwsze miejsce w Twojej liście Szczerze powiedziawszy, to ja tez przyzwyczaiłem się już do tego, że w każdą środę wchodze na Twojego bloga i poznaje nowe zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).