Dziennik - Anne Frank



Autor: Anne Frank
Tytuł oryginału: Het Achterhuis
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 14.01.2015
Liczba stron: 320

Anne Frank. Dziewczynka taka jak ty. Lubi literaturę i stawia swoje pierwsze kroki w pisarstwie. I kto wie, może kiedyś zostałaby sławną pisarką, gdyby nie wojna i holocaust. Bo, nie wiem czy wiesz, ale Anne to Żydówka. A ponieważ jest Żydówką, jej życie nie będzie normalne, ani łatwe.


Książka to dosłownie tytułowy dziennik prowadzony przez dziewczynkę o imieniu Anne. Jest ona bardzo przeciętna, a jednocześnie niezwykła ze względu na swoje zainteresowanie literaturą i spisywaniem swoich doświadczeń i przeżyć. No i trzeba dodać, że urodziła się w żydowskiej rodzinie. Jej rodzice podejmują decyzję o ukrywaniu się, kiedy prześladowanie narodu żydowskiego zaczyna być coraz bardziej dotkliwe. Dlatego cała rodzina, oraz rodzina Van Daan'ów latem '42 przenosi się do Oficyny - dawnych pomieszczeń przy biurze gdzie pracował ojciec Anne, a które zostały wcześniej przygotowane specjalnie do ukrywania się.

Z Dziennika dowiadujemy się tego jak przebiegało życie w ukryciu z perspektywy niezwykle dojrzałej trzynastolatki. Anne mimo świadomości sytuacji w jakiej się znalazła starała się czerpać przyjemność z każdej małej rzeczy, cieszyć się życiem i brać je takim jakie jest, zamiast zamartwiać się i płakać nad swoim losem. Oczywiście bywały też cięższe chwile, ale zalążki normalności utrzymywane przez rodziców pozwalały dziewczynce odwrócić uwagę od przykrości.

Ta książka uznawana jest za jedną z najważniejszych książek XX wieku. Czy słusznie? Według mnie zdecydowanie tak. Jest to bowiem nieśmiertelne świadectwo okrucieństwa nazistów okresu II Wojny Światowej. Dzięki dziennikowi, który był prowadzony przez niezwykle dojrzałą i świadomą dziewczynkę mamy wgląd w życie jakie musiała prowadzić ludność żydowska. Jeśli chcieli przeżyć musieli przebywać w ukryciu, chować się jak przestępcy, mimo iż nic nie zrobili, nie wyrządzili nikomu żadnej krzywdy. Ich winą było to, że urodzili się jako Żydzi.

Anne Frank prowadzi swój dziennik w formie listów adresowanych do wyimaginowanej przyjaciółki Kitty. Co ciekawe, w oryginalnym dzienniku, który niestety zaginął podczas aresztowania, dziewczynka adresowała listy także do innych jak Emmy, Conny, Pop. Jednak w kopii zaginionych zapisków, którą wykonała sama Anne, kieruje listy już wyłącznie do Kitty. Trzynastolatka opowiada przyjaciółce o tym co dzieje się w Oficynie, opisuje współmieszkańców i troski codziennego życia. Często znajdujemy też rozległe opisy przeżyć wewnętrznych dziewczynki, która zmagała się z uczuciem wyobcowania, brakiem akceptacji ze strony rodziców, który często za bardzo wyolbrzymiała.

Dzięki swoim zapiskom, Anne Frank stała się w naszych czasach symbolem holocaustu i przeżyć ludności żydowskiej podczas II wojny światowej. Nie ma chyba osoby, która nie słyszała o dziewczynce. W miejscu ukrywania się rodziny Franków i Peelsów zostało utworzone muzeum, każdy może zobaczyć realia życia w ukryciu. Sama postać dziewczynki jest wykorzystywana w dziełach kultury współczesnej (np. w książce Gwiazd naszych wina Johna Greena, Hazel i Gus zwiedzają muzeum Anne Frank, podczas swojego pobytu w Amsterdamie).

Dla mnie najbardziej druzgocące okazało się kilka ostatnich wpisów w dzienniku, oraz dopisek o losach ukrywających się. Łzy dosłownie spływały mi po twarzy i nie mogłam ich w żaden sposób kontrolować. Takie historie, świadectwa wojenne, ruszają mnie do żywego.

Dziennik to pozycja obowiązkowa dla każdego czytelnika, szczególnie miłośnika książek o tematyce wojennej oraz świadectw ludzi, którzy żyli w tych strasznych czasach. Wzruszająca i piękna, wzbudza uczucie niesprawiedliwości świata oraz systemu, oraz utwierdza w przekonaniu, że na świecie nie powinno być podziałów, gdyż są one krzywdzące dla obydwu stron. Nie wiem jak mogę Was przekonać do sięgnięcia po tę książkę, więc po prostu to zróbcie. Chociażby po to by pamięć o osobach takich jak Anne przetrwała i docierała do coraz większej ilości ludzi.

PS. Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądała Oficyna zajrzyjcie TU.


Za książkę dziękuję portalowi Sztukater.pl!


5 komentarzy:

  1. z pewnością sięgnę po tą książkę.
    serdecznie zapraszam do mnie
    www.nacpana-ksiazkami.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się ostatnio nad kupnem tej książki, ale w końcu zrezygnowałam. Teraz mam ochotę po nią wrócić do księgarni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam Cię do LBA :)
    http://love-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam ochotę przeczytać, ale zbliża się matura więc brak czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna książka, niezwykle wzruszająca...

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).