Księgarnia spełnionych marzeń - Katarina Bivald


Autor: Katarina Bivald
Tytuł oryginału: Läsarna i Broken Wheel rekommenderar
Wydawnictwo:  Amber
Data wydania: 26.06.2014
Liczba stron: 414

W dobie internetu nie trudno wyobrazić sobie ową sytuację: znajdujesz w sieci osobę o takich samych zainteresowaniach co ty. Wymieniasz z nią wiadomości, maile, stajecie się sobie w jakiś sposób bliscy i po pewnym czasie postanawiacie się spotkać. Bo czy może być coś lepszego od zobaczenia się i porozmawiania z osobą, która ma takie same zainteresowania, poglądy, hobby? Lecz kiedy przyjechałeś na umówione miejsce  Twojego znajomego nie ma, a na jego komórce włącza się poczta. Co robisz? Rezygnujesz i wracasz do domu, czy wiedząc gdzie mieszka udajesz się prosto do niego?

Autorka opowiada historię dwóch kobiet, mieszkających na innych kontynentach, które połączyła miłość do książek. Sara i Amy pisywały do siebie listy i wymieniały się książkami przez lata, aż w końcu postanowiły się spotkać. I to Sara miała odwiedzić swoją starszą znajomą w Broken Wheel. Załatwia wizę, pakuje bagaż i wyrusza w drogę, by na miejscu dowiedzieć się, że... Amy zmarła zanim dziewczyna dotarła do miasteczka. Zagubiona nie wie co robić, jednak inni mieszkańcy Broken Wheel wiedzą i nie pozwolą by Sara wyjechała od razu z powrotem do Szwecji.

Mówiąc ogólnie, historia Sary jest nietypowa i unikalna. Nie czytałam chyba jeszcze czegoś podobnego, a szkoda, bo powieść dostarczyła mi dużo uśmiechu na twarzy i ciepła w sercu. Powinna ona trafić do każdego mola książkowego, bo jest... właśnie o książkach! Główna bohaterka uwielbia czytać książki, jej kolekcja liczy około 2 tysięcy tytułów. Jednak nie wiedzie życia niczym jedna z postaci, o których czyta. Wpadła w monotonię dnia codziennego, wciąż nie znalazła miłości swojego życia i nie radzi sobie z kontaktami towarzyskimi. Dlatego odmianą jest dla niej korespondowanie z kobietą z drugiego końca świata tak samo zafascynowaną książkami jak ona sama.

Nie spodziewałam się, że przedstawienie małomiasteczkowej społeczności będzie tak bliskie prawdy. Sama mieszkam w bardzo małej miejscowości, która spokojnie mogłaby być miastem (i kiedyś rzeczywiście była) i wiem jak wyglądają realia życia w tak małym społeczeństwie. Wszyscy się znają, wiedzą o sobie wszystko i plotkują. W takim miejscu jest bardzo mało przestrzeni dla indywidualistów, jednak w Broken Wheel działa to trochę inaczej, bo tam całe miasteczko tworzą różne indywidua. Każdy jest inny, ma oryginalny zestaw cech charakteru i burzliwą przeszłość. A jednak każdy objaw indywidualizmu jest tłumiony w zarodku. Jednak Sara nie poddaje się i dąży do zrealizowania swojego małego marzenia o księgarni.

Sam początek książki strasznie mi się dłużył. Po prostu nie mogłam się wciągnąć, ale winię za to siebie, ponieważ ostatnio jestem strasznie rozkojarzona i zrezygnowana. Z biegiem akcji rozbudzała się we mnie ciekawość co stanie się dalej i jak zakończą się losy Sary. Bardzo fajny był wątek romantyczny, nie przesadzony, ale też nie potraktowany po macoszemu. A fakt, że miłość ta do łatwych nie należała jeszcze dodał historii uroku.

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i wywołała we mnie dużo pozytywnych uczuć. Księgarnia spełnionych marzeń to ciepła historia o odnajdywaniu dobrych stron w całkowicie beznadziejnej sytuacji, spełnianiu marzeń i walce o miłość. O książkach dla tych, którzy książki kochają najbardziej. I nie tylko! Więc polecam Wam tę książkę, bo według mnie warto dać jej szansę :)

Ocena: 7/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Amber! :)

7 komentarzy:

  1. Czy tam czasem nie wkrada się taki sielsko-domowy klimat rodem z filmów o Kevinie? Trochę się tego obawiam, czytając ten opis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, a przynajmniej ja tego nie odczułam w sposób, o którym piszesz :)

      Usuń
  2. Lubię książki o książkach, więc chętnie zapoznam się z tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko w tytule pojawia się słowo "książka" , to od razu maam ochotę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się pomysł autorki na korespondowanie z totalnie nieznajomą osobą. To musi być świetne. Jak tylko zobaczyłam tę książkę w Twoim stosiku, dodałam ją na listę "do przeczytania" i czekałam na Twoją opinię :)
    Fajnie, że Ci się podobało, mi pozostaje tylko czatować na tę lekturę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przeczytać tę książkę :) No muszę :)
    http://pizama-w-koty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).