Siedem prób - Vikas Swarup



Autor: Vikas Swarup
Tytuł oryginału: The Accidental Apprentice
Wydawnictwo:  Amber
Data wydania: 18.11.2014
Liczba stron: 

Znacie to uczucie, kiedy książka nie przyciąga z wyglądu, opis jest taki sobie i czytacie ją tylko dla zabicia czasu? I nagle bam!, wciąga Was tak bardzo, że nie możecie przestać czytać, a główna bohaterka/bohater to już Wasza przyjaciółka/przyjaciel? Bo ja doświadczyłam czegoś takiego podczas czytania tej książki. Okładka jest taka sobie, a opis zapowiada słabą powieść w klimatach Bollywood. Jednak los lubi nas zaskakiwać dobrymi książkami. I to dowód na to, by nie oceniać książki po okładce.


„W życiu nigdy nie dostajesz tego, na co zasługujesz: dostajesz to, co sobie wynegocjujesz.

Taka była pierwsza lekcja, którą od niego otrzymałam. Od trzech dni wprowadzam tę wskazówkę w życie, gorączkowo negocjując z moimi oskarżycielami i prześladowcami w rozpaczliwym dążeniu, by uniknąć kary śmierci”.
Tak Sapna rozpoczyna swą opowieść, przepełnioną wszystkimi kolorami, zapachami i smakami Indii.
A zaczęło się jak w bajce: pewnego dnia obcy mężczyzna podchodzi w świątyni do młodej anglistki, która pracuje jako ekspedientka. Mówi,że jest właścicielem największego indyjskiego konsorcjum. „Mam dla pani propozycję, coś, co na zawsze zmieni pani życie. Proponuję szansę zarządzania firmą o wartości dziesięciu miliardów dolarów”.
Jest tylko jeden warunek: Sapna musi przejść siedem prób. I nawet nie będzie widziała, że jest im poddawana.
Czy to żart? Czy podstęp? Dlaczego wybrał akurat ją?
„Bo ma Pani w sobie tę fascynującą mieszaninę determinacji i desperacji” – powiedział.
Bajka zmienia się w thriller pędzący przez zmieniające się krajobrazy współczesnych Indii: zatłoczone Delhi i jego mroczne zaułki, wieś i jej okrutne tradycje, Bollywood i świat gwiazd, Mumbaj i show-biznes. Aż do ostatniej najtrudniejszej próby...

Przedstawiam książkę, którą chciałam zabić nudę podczas kilku lekcji siedzenia i nic-nie-robienia w szkole. Skończyło się na tym, że pochłonęłam jedną połowę w szkole, a drugą zaraz po powrocie do domu. Nie jest to zdecydowanie literatura wysokich lotów, ale intryga wykreowana przez Swarupa wciąga czytelnika i sprawia, że naprawdę ciężko ją odłożyć. I muszę dodać, że to powieść zupełnie nie w moich klimatach - a przynajmniej tak myślałam zanim się za nią zabrałam.


Sam początek nie obwieszczał niczego dobrego. Mamy Sapnę, która musiała rzucić studia by zająć się utrzymywaniem swojej matki i rozpieszczonej siostry. I oto nagle do dziewczyny podchodzi szef wielkiej korporacji i proponuje jej, że uczyni ją swoją następczynią. No przyznajcie, to brzmi dość banalnie. Ale nie wolno się zniechęcać i trzeba brnąć w to dalej, by odkryć, że cała sprawa z próbami, które oferuje jej nieznajomy nie jest wcale taka prosta. A kiedy pod koniec wszystko wyjdzie na jaw można stwierdzić nawet, że wszystko czego doświadczyła główna bohaterka w ciągu kilku miesięcy było nieźle pokręcone.


Przechodząc do Sapny, to jest ona bohaterką, z którą mogłabym się zaprzyjaźnić. Trzeźwo myśli, jest rozsądna, nie daje się ponieść emocjom, przedkłada dobro innych nad swoje, jest odważna i walczy o sprawiedliwość. Ta charakterystyka tak bardzo różni ją od niektórych bohaterek, których reakcje są często przesadzone, a ich procesy myślowe utrzymują poziom podstawówki. Sapna to wonder woman dnia codziennego, walcząca o przetrwanie i godność, oraz czyste sumienie.


Co dziwne bardzo dobrze odnalazłam się w przestrzeni książki, której większość akcji rozgrywała się w Dehli. Jednak duże miasto, to nadal duże miasto bez względu na to czy znajduje się w Indiach czy w Ameryce. Wkręciłam się w tą dynamikę życia, problemy maluczkich, które zostają przekształcane w problemy mas i gwiazdy filmowe wywyższane do statusu bogów współczesnego świata. Mogłabym się przyzwyczaić. Kiedyś do Indii się wybiorę, tylko jeszcze nie wiem kiedy ;)


Siedem prób mogę uznać za powieść całkiem udaną. Skutecznie odwróciła moją uwagę od słabeuszy, których czytałam przed nią. I z odciążonym umysłem mogłam sięgnąć po kolejną książkę. Zachęcam Was do poświęcenia swojego czasu tej pozycji, bo naprawdę może Was pozytywnie zaskoczyć. Intryga jaką skrywa jest oryginalna i bardzo złożona, nagłe zwroty akcji tylko podkręcają tempo i rodzą nowe podejrzenia. A zakończenie powala na kolana, bo kompletnie nie można spodziewać się co się stanie. Przekonajcie się sami! :)


Ocena: 8/10




Za możliwość podróży do Indii dziękuję wydawnictwu Amber!

2 komentarze:

  1. Osobiście strasznie lubię książki, w których przenosimy się do bardziej egzotycznych, mniej popularnych w literaturze miejsc. Indie od dawna mnie fascynowały, a książka, którą tu opisałaś jeszcze bardziej utrzymała mnie w przekonaniu, że za mało czytam pozycji dziejących się ogólnie w Azji. Koniecznie muszę to przeczytać więc dzięki bardzo, że podzieliłaś się swoimi przemyśleniami na jej temat bo na pewno mnie do czytania zachęciły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie raczej miejsce rozgrywanej akcji, zbytnio nie pasuje, jakoś nie jestem przekonana by sięgać po książki, które wydarzenia są w Indiach, ale to tylko takie moje małe dziwactwo, ale dobrze, że Tobie się podobała!

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).