Podsumowanie listopada + grudniowe TBR

Źródło: Google
Hej-joł! Jak tam listopad? Bo jak dla mnie nie najgorzej, chociaż bardzo brakowało mi śniegu i nie mogę się już doczekać aż zacznie porządnie sypać. Bowiem zima to moja najukochańsza pora roku. Dlaczego? Po pierwsze wspomniany już wcześniej śnieg, po drugie Mikołajki, po trzecie Święta Bożego Narodzenia, po czwarte Sylwester i Nowy Rok, po piąte urodziny w walentynki. Chyba nie muszę szukać więcej powodów? Więc, jeej zima, i te sprawy. Podekscytowanie rośnie z każdym dniem. Zaraz zaczną się przygotowania do świąt i rozprzestrzeni się ta świąteczna atmosfera i będę musiała się wybrać na zakupy, szukać prezentów, pomagać w kuchni... ach! No po prostu to uwielbiam! Ale wracając do tematu blogowania, to zapraszam na moje podsumowanie listopada i grudniowe TBR (to be read) :)





~Liczba przeczytanych książek: 8
  • Zapiski nosorożca Łukasz Orbitowski
  • Red Rising. Złota krew Pierce Brown
  • Zakład o miłość Agnieszka Lingas-Łoniewska
  • Carnivia. Bluźnierstwo Jonathan Holt
  • Kartoteka Tadeusz Różewicz
  • Tango Sławomir Mrożek
  • Wierna Veronica Roth
  • Dziura w bucie Magdalena Kobis
~Łącznie przeczytanych stron: 2 397
  co daje około 80 stron dziennie.

~Najlepsza książka: Red Rising. Złota krew Pierce Brown
~Najgorsza ksiażka: Zakład o miłość Agnieszka Lingas-Łoniewska

~Bilans bloga: 


  • liczba wyświetleń od poczatku bloga: 9396
  • liczba komentarzy od początku bloga: 354



~Co poza tym działo się w listopadzie?
Tak w wielkim skrócie, to przygotowania do matury trwają i nauki przybywa coraz więcej, ale to nie przeszkadza mi w czytaniu. No i nareszcie mam za sobą egzamin z Business English Certificate Preliminary. Chwała Bogu, bo stresowałam się cały miesiąc, a teraz pozostaje mi już tylko czekać na wyniki, ale powinnam zdać, więc nie martwię się zbytnio. Ostatni tydzień listopada równał się pierwszym próbnym maturom i chyba poszło mi nieźle jak na zero przygotowań. Ogólnie zaszalałam z recenzjami, bo dodałam ich aż 10! Kosmos.



Grudniowe TBR

Grudzień to miesiąc, w którym będzie bardzo dużo wolnego, a to ze względu na moje ukochane święta! Już nie mogę się doczekać, aż wyciągniemy choinkę, a w całym domu będzie pachniało świątecznymi specjałami. Już cały ten tydzień wsłuchuję się w świąteczne piosenki i muszę przyznać, że wprawiłam się już w cudowny nastrój, co tylko poprawia mi humor i chodzę z bananem na twarzy, co dla moich zmordowanych maturami rówieśników było dziwne. Ale ja nie o tym. Na grudzień zaplanowałam sobie bardzo dużo książek i mam nadzieję, że wyzwaniu sprostam, tym bardziej, że czasu będzie dużo. Ale wśród tych, które absolutnie muszę przeczytać jest W śnieżną noc, o której wszyscy mówią i niedługo będę miała swoją kopię. I będę ją czytać kilka dni przed Wigilią, żeby jeszcze bardziej poczuć ten nastrój. Cztery także jest w drodze i już nie mogę się doczekać, aż poznam losy Tobiasa sprzed wydarzeń w serii Niezgodna. Chciałabym też zacząć serię Wybrani, którą dostałam w swojej wymiankowej paczce od Gosi :) Jeśli wystarczy mi czasu przeczytam także Hopeless, bo w końcu w styczniu pojawi się na rynku druga część serii.

Dajcie znać jak z waszymi czytelniczymi wynikami i łapcie nutkę :)


6 komentarzy:

  1. Tyle przeczytanych książek i tyle recenzji - gratuluję :D

    sklep-z-pamiatkami.blogspot.com Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne wyniki Listopadowe, aby grudzień by jeszcze lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, aż 80 stron na dziennie! Niesamowite! :)
    Gratuluję takich wyników.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm, aż zapachniało świętami ^^ Ja natomiast uważam, że jeśli ma być cieplej na dworze to nawet śnieg może być :)) Bo taki wiatr, takie zimno, a śniegu nie ma :))
    Ja w listopadzie lekko poległam. Przeczytałam 4 książki, a to tylko dlatego, że nazbierało się mi dużo nauki ( tak to jest jak się przesuwa sprawdziany na inny termin, a potem uzbiera Ci się 5 w tygodniu...). No i wzięłam się za oglądanie filmów ^^
    Podobają mi się Twoje plany na grudzień. "W śnieżną noc" widziałam ostatnio w Biedronce za 29 zł i miałam kupować, ale trzymam się twardo mojego postanowienia, że do końca roku nie kupuję żadnej książki ( prezenty się nie liczą :D). "Cztery" to historia, która mnie interesuje, jednak nie jest to nic pilnego. Tym bardziej, że kilka dni temu zaczęłam czytać "Zbuntowaną". "Wybrani" to bardzo dobry wybór, jednak jeśli zaczniesz od "Hopeless" zrobisz jeszcze lepiej. Chociaż może nie, bo może złapać cię niemoc do czytania później :)) I radzę zabrać się za "Hopeless" kiedy masz trochę luźniejszy grafik, bo jak ją zaczniesz to ciężko będzie skończyć :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, a ja nie lubię zimy. Zaczęło się już robić mroźno - ja nie mam jeszcze ani kurtki, ani butków, więc zamarzam i ogólnie jakoś tak niezbyt fajnie :( Mam nadzieję, że tego śniegu nie będzie jak najdłużej. A z recenzjami to faktycznie zaszalałaś - aż 10, wow!

    http://wiecznie-zaczytana-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne wyniki, gratuluję! :) Życzę żeby w grudniu było jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).