Zapiski Nosorożca - Łukasz Orbitowski

Źródło: Wydawnictwo SQN

Autor: Łukasz Orbitowski
Wydawnictwo:  SQN
Data wydania: 05.11. 2014
Liczba stron:  280

Podróże są wolne od służebności, nie muszą nic dawać tak, jak daje praca, wolno im człowieka nie zmienić, albo i zmienić po swojemu.
(str. 274)

Literatura podróżnicza jest w czołówce moich ulubionych gatunków literackich. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy, bo, co dziwne, abstrakcyjne bylo dla mnie podróżowanie w ksiażkach do miejsc od początku do końca realnych. O wiele bardziej stosowniejsze wydawało mi się przemieszczanie się pomiędzy fantastycznymi krainami, które nigdy nie istniały. Ale wraz z przeczytaniem książki Otwórz oczy, zaraz świt pana Mateusza Czarneckiego, przekonałam się, że książkowe podróże w realne miejsca mogą być równie fascynujące i nieprzewidywalne jak wycieczki do krainy fantazji. I dlatego kiedy wydawnictwo SQN zaproponowało mi tę książkę, nie zastanawiałam się długo nad odpowiedzią.


Republika Południowej Afryki. Dzikość przyrody, ruchliwe ulice wielkich miast i bezdroża w głębi kraju. Turystyczna rzeczywistość zderzona z brawurowo zreinterpretowanym światem afrykańskich mitów.
Każda podróż jest darem. A podróż w mentalność tak odległą jest darem szczególnym. Co otrzymaliśmy? Opowieść o jednym z najbardziej fascynujących krajów świata czy szczere wyznanie pisarza, że nie wyjaśni nam Afryki? Ascetyczny dziennik podróży? A może zmysłową, na wpół baśniową włóczęgę przez świat magii i archetypów Czarnego Lądu? Jedno jest pewne: Orbitowski w Zapiskach Nosorożca mówi o Afryce w sposób, w jaki nie zrobił tego nikt do tej pory. 
(opis wydawcy)

Zapiski Nosorożca to dość nietypowa relacja autora z podróży w głąb Czarnej Ziemi, przeplatana legendami i mitami afrykańskimi. Sama na początku czytałam tekst po kolei, czyli opis jednego etapu podroży i mit. Potem jednak zdecydowałam, że znacznie wygodniej bedzie najpierw przeczytać relację z podróży samą w sobie, a nastepnie na spokojnie poswięcić trochę wiecej czasu legendom. I jak dla mnie był to strzał w dziesiątkę! Choc całość jest bardzo dobrze przemyslana, to jednak polecałabym czytać to w mój sposób, po prostu mity nie mieszają się z rzeczywistością opisywaną w książce.

Sam opis podroży na samym początku wydał mi się trochę chaotyczny i trudny do ogarnięcia. Raził mnie też zbyt potoczny jezyk, występowanie licznych kolokwializmów i wulgaryzmów. Nie tego się spodziewałam. Ale w miarę czytania, rzeczy te przestały kłuć mnie w oczy. Duża dawka humoru z pewnością znacznie ubarwiła całość. Kilka razy wręcz śmiałam się w głos. Nie mogłam się powstrzymać od przeczytania niektórych fragmentów mojej siostrze, z którą spędziłyśmy dużo czasu na nieopanowanym śmiechu, bo przecież razem wszystko jest zabawniejsze :)



Z drugiej strony mamy mity. I to wlaśnie one zawładnęły moim sercem. Odkąd kilka lat temu zafascynowałam sie mitologiami i wierzeniami różnych ludów, szukałam publikacji na ten temat. I nigdy tak naprawde nie mogłam znaleźć dobrej publikacji o wierzeniach mieszkańców kontynentu afrykańskiego. I teraz nareszcie znalazłam! Bo Zapiski Nosorożca to świetny zbiór mitów i legend afrykańskich i ponieważ interesują mnie takie rzeczy to spędziłam naprawdę wartościowo czas nad ich lekturą.

No i książka ma piękną oprawę graficzną. I przy tej propozycji wydawnictwo SQN pokazało na co je stać. Cudowny niebieski na zewnątrz, a wewnątrz zdjęcia i rozróżnienie tekstu właściwego od mitów za pomocą orientalnego wzoru na brzegach stron z mitami.

Dzięki książce Łukasza Orbitowskiego wyruszyłam na wspaniałą podróż do Afryki i zobaczyłam ją z zupełnie innej strony, niż w dotychczas poznanych przeze mnie tekstach kultury. Bo autor nie upiększa i nie koloryzuje, opisuje wszystko takim jakie jest, co sam przeżył i widział na własne oczy. Nie ma w tym ani trochę ściemy i to jest fajne. Dlatego fani literatury podróżniczej, albo ogólniej podróży powinni zachwycić się tą książką w takim stopniu jak ja. 

Ocena: 9/10



Za możliwość odkrycia Afryki na nowo dziekuję wydawnictwu SQN!

6 komentarzy:

  1. To, że opisuje wszystko tak jak jest to ogromny plus, który nawet mnie skłania do jej przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu lubię przeczytać jakąś książkę podróżniczą, ale ostatnio nie mam na to nastroju - a czytanie na siłę jak dla mnie mija się z sensem. Mimo wszystko zaciekawiłaś mnie swoją recenzją tej książki, dlatego nie mówię jej nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niebawem zabieram się za lekturę tej książki, a skusiłam się na nią właśnie za sprawa mitów - wierzę, że ta część zawładnie moi sercem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już jedną recenzję tej książki :)
    Dla mnie mistrzem literatury podróżniczej jest Kapuściński więc jeśli lubisz to polecam jakąś jego pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach 'Podróże z Herodotem' Kapuścińskiego :)

      Usuń
    2. Czytałam :) jest świetna!

      Usuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).