{Stosikowo #2} Stos wrześniowy


Nadszedł czas na drugi w historii Zaczytanej Blondynki stos! Dzisiaj pokażę Wam wszystkie książki, które przywędrowały do mnie we wrześniu. No i... trochę się ich nazbierało. Rozmiar tego stosu przeraża mnie samą, ale jestem z niego zadowolona :)

Podzieliłam to stosiszcze na trzy części żeby łatwiej mi było napisać i zorganizować ten post.



Pierwsze sześć książek, to moje własne zakupy. Mamy tu Rok 1984 Orwella, i Dżumę Alberta Camus (nie mam pojęcia jak odmienić to nazwisko),które kupiłam ze względu na szkołę. Jesteś cudem Reginy Brett zdobyłam poprzez grupę na facebookui jestem pewna, że gdzieś już o tym wspomniałam. Fajna sprawa, takie grupy :) Książkę Anna i pocałunek w Paryżu najpierw wypożyczyłam z biblioteki, przeczytałam i... zakochałam się! Więc korzystając z ogromnej promocji na matrasie, zamówiłam ją razem z podręcznikami za niecałe 10 zł. Z inną partią podręczników zamówiłam Wszechświat kontra Alex Woods. Dużo słyszałam o tej książce, ma śliczną okładkę i bardzo chciałam ją mieć. Natomiast Zniszcz ten dziennik zapragnęłam mieć kiedy tylko go zobaczyłam. Moja decyzja wymagała jednak kilku dni i ostatecznie kupiła go dla mnie siostra. No i będę go niszczyć :D



W następnych partiach książek znajdują się egzemplarze recenzenckie. Tu mamy podpisane przez samych autorów kopie książek Goniąc cienie i Otwórz oczy, zaraz świt,którą swoją drogą kocham, uwielbiam, czczę! Poza tym otrzymałam od wydawnictwa W drodze dwa tomy serii Blask Corredo: Herbata szczęścia i Córka Szklarki. Recenzja ten pierwszej już niedługo na blogu!



Ostatni set to książki, które otrzymałam od wydawnictwa Drageus. Nie spodziewałam się, że dostanę wszystkie książki, o których wspomniałam za jednym razem. Jak narazie przeczytałam tylko Obcą pamięć. Serię Odyssey One będę czytać w najbliższym czasie, ponieważ wychodzi trzecia część, którą takżebędę chciała przeczytać, jeśli seria mi się spodoba. Natomiast Red Rising i dwa tomy serii Nexus, odkładam sobie na późniejszy czas :)

I to tyle jeśli chodzi o wrześniowy stosik. Jest tego trochę, dlatego spodziewam się, że październikowy stos będzie nieco mniejszy, ale zobaczymy. A jak prezentują się Wasze stosy? ;)

8 komentarzy:

  1. Tylko Orwella z tego mam... // Ja miałam w tym miesiącu nie kupować książek, a kupiłam jedną nowość, dwa klasyki po angielsku, trzy tomy serii, którą chcę uzupełnić, jeszcze jedna pocztą dojdzie, i taką podróżniczą... Kiedy to się stało?! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam? Ja czasami 'zwiedzam' księgarnie to nie mogę się powstrzymać by kupić jakąś książkę :)

      Usuń
  2. Jakie piękne nabytki! Nic nie czytałam, więc nic Ci niestety nie polecę, ale czekam na recenzję, bo widzę, że dość ciekawy czytelniczy czas Ci nadszedł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzje niektórych z powyższych książek są już na blogu, a kolejne już się piszą :) Nadszedł niezwykle intensywny czytelniczy okres, ale nie narzekam :D

      Usuń
  3. "Zniszcz ten dziennik"- mam mieszane uczucia. Kojarzy mi się to trochę z zajęciami kreatywnego tworzenia, które nie pomagały rozwijać kreatywności, tylko zabijać czas, ale może się mylę. Natomiast poluję na "1984" - tytuł, który niestety ciągle przegrywa starcie z nieprzemyślanymi zrywami zakupowymi. Przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zachwycona "Nexusem" i ciekawi mnie Twoja opinia. :)

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).