[PRZEDPREMIEROWO] Otwórz oczy, zaraz świt - Mateusz Czarnecki



Autor: Mateusz Czarnecki
Wydawnictwo:  Al reves
Data wydania: 04.10.2014
Liczba stron: 214

A gdybyś dziś po prostu wyszedł z klatki, ze schematu, i poznał się na nowo? (str. 123)

Rzeczywistość w jakiej żyjemy jest tak różna, chociażby od tej, w której przyszło żyć naszym dziadkom. Ciągły pęd za pieniądzem i sukcesem zawodowym rzuca cień na całe nasze życie. Przyćmiewa je. Pożera w całości, aż stajemy się maszyną nastawioną na pracę i konsumpcjonizm. Gdzieś w tym biegu gubimy swoje marzenia i postanowienia, swoje szczęście, siebie. A przecież nie o to chodzi w życiu.
Otwórz oczy, zaraz świt to historia o poszukiwaniu własnej tożsamości oraz sensu swojej egzystencji, uczeniu się tego co naprawdę ważne.


Teo to człowiek sukcesu. W młodym wieku założył własną firmę, która przyniosła mu duże zyski. Był samodzielny, mieszkał na swoim, miał niezły samochód, niczego mu nie brakowało. Może poza jakimś konkretnym celem w życiu. No i szczęściem. Bo firma i czysto konsumpcyjny związek z Aleksandrą to nie to o czym marzył w dzieciństwie. Pewnego dnia za namową kupuje bilet lotniczy do Bombaju. I jak się okazuje, był to strzał w dziesiątkę. Wypoczął, wyciszył się. No i zakochał się w pięknej muzułmance, która wywróciła jego życie do góry nogami. Wyjazd do Indii i spotkanie Amiry, okazuje się punktem zwrotnym w życiu Teo.

Dawno nie byłam tak podekscytowana czytaniem książki. Wpłynął na to w dużej mierze fakt, świetnie przemyślanej przez autora formy wysyłki książki. Zaskoczenie jakie mną zawładnęło kiedy ze zwykłej foliowej koperty, wyjęłam drugą, wykonaną z brązowego papieru z pieczątkami z Indii i adresem zwrotnym do Teo. Tak właśnie - do tego Teo, bohatera powieści. Pomyślałam wtedy, że skoro moje pierwsze spotkanie z książką pana Mateusza, było tak emocjonujące, to jej lektura będzie równie intensywnym przeżyciem. No i się nie pomyliłam.



Opowieść, którą autor osnuł na własnych doświadczeniach zabiera nas w podróż z zatłoczonej Warszawy do Indii, gdzie życie płynie bardzo wolno. Orientalizm, ostre zapachy przypraw i oniryczne doznania. Tak pokrótce określiłabym powieść, która wywołała we mnie tyle emocji i skłoniła do rozmyślań nad swoim własnym życiem. Bo Teo, główny bohater rozmyśla dużo, czasem nawet troche filozofuje.

Zanim zabrałam się do czytania, nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo fascynuje mnie orient, no i buddyzm. Bo to właśnie jak się okazuje z niego czerpał Schopenhauer czy Przerwa-Tetmajer, odwołując się do zjawiska nirwany. Teraz kiedy przeszło mi zainteresowanie zachodem, zwróciłam się w zupełnie innym kierunku. Chciałabym pojechać do Indii, chociażby po to by (jak Teo) przemyśleć i uporządkować sobie wszystko.

Więc na koniec, jednym zdaniem: zawsze miej odwagę, by żyć. Nigdy nie bój się, że popełnisz błąd. Choćby nie wiem, co się wydarzyło, miej odwagę, by być sobą. (str. 150)

Jestem wręcz zauroczona stylem, w jakim napisana jest książka. Bo  oprócz licznych barwnych metafor i porównań, autor wręcz maluje słowem każdą stronę, przez co ani przez chwilę nie byłam znudzona czy rozczarowana. Poza tym z powieści płynie ogromna mądrość życiowa. Postać Teo, którym mógłby być każdy z nas, udowadnia przede wszystkim, że szczęścia nie należy szukać w wartościach materialnych, a w samym sobie, bo to właśnie my warynkujemy swoje własne szczęście.


Otwórz oczy, zaraz świt to inspirująca, życiowa i refleksyjna opowieść o szukaniu samego siebie. Razem z Teodorem udajemy się w głąb siebie, by poznać się na nowo, przewartościować swoje życie, w którym trochę się pogubiliśmy. Całość dopełnia cudowna i klimatyczna szata graficzna, która przyciąga wzrok. Dla mnie to z pewnością książka wyjątkowa, do której nie raz będę wracać, bo po prostu warto.


Ocena: 10/10

Za możliwość doświadczenia tak wspaniałej przygody dziękuję autorowi, 

8 komentarzy:

  1. Muszę przeczytać, koniecznie. Zapowiada się bardzo ciekawie.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy akcent z tą drugą kopertą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To naprawdę cudowna i mądra książka! Również polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka podróż, i cała ta historia, bardzo cięgnie mnie w swoją stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ohoho, ile karteczek :) Skoro tak wychwalasz tę powieść, to zaraz po premierze wybieram się do księgarni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, dużo tych karteczek-znaczników mi wyszło, ale tyle momentów mi się spodobało, że nie mogłam się powstrzymać ;)

      Usuń
  6. Super książka, również czytałam i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś się skuszę na tą pozycję ;) [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).