Anna i pocałunek w Paryżu - Stephanie Perkins




Autor: Stephanie Perkins
Tytuł oryginału: Anna and the french kiss
Wydawnictwo:  Amber
Data wydania: 03.2013
Liczba stron: 319

Kocham cię tak, jak się kocha pewne ciemne rzeczy, potajemnie, w zasnutych mgłą zakamarkach duszy.


Wiedziona dobrymi opiniami na temat tej książki zaczęłam dosłownie skakać z radości kiedy znalazłam ją w bibliotece. A teraz tak bardzo chcę ją mieć u siebie na półce, bo wiem, że przyjdzie taki dzień, w którym zechcę wrócić do tej lektury. Bo książka Anna i pocałunek w Paryżu przypomniała mi dlaczego tak lubię czytać romanse, chociaż podpisałabym ją bardziej pod gatunkiem young adult (który swoją drogą uwielbiam!) 
Zapraszam na recenzję!

Każda dziewczyna marzy o wyjeździe do Paryża - Miasta Świateł, Miasta Miłości. Najlepiej na zawsze. Ale nie Anna. Anna ma rodzinę, przyjaciół i całe swoje życie w Atlancie. Nie potrzebna jej zmiana szkoły, bo ta do której chodzi jest wystarczająco dobra. Ale jej ojciec, który jest pisarzem, musi jakoś zabłysnąć w swoim towarzystwie, jaki to jest kulturalny i światowy. I dlatego Anna ostatni rok liceum spędzi w Paryżu, w elitarnej szkole dla amerykańskich dzieciaków, z rodzicami o wysokich ambicjach. W rodzinnym mieście zostawia najlepszą przyjaciółkę i chłopaka... no prawie chłopaka. Bo sprawa z Tophem była tylko kwestią czasu. A teraz? Pojawił się Etienne, który całkowicie zawrócił jej w głowie. Nowe miasto, nowa szkoła, nowe znajomości, a kto wie, może i nowa miłość? W końcu to Paryż! Tu spełniają się marzenia!

Lektura wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Historia jest tak przyjemnie napisana, że czytając ją czułam się jakbym płynęła, falowała w miarowym rytmie zdarzeń, z którego nie chciałam się wyrywać. Bo taka własnie dla mnie była relacja Anny i Etienne. Mieli swoje wzloty i upadki. To co się działo z Anną, jej sprzeczne uczucia, rozemocjonowanie, dość częste wybuchy płaczu to syndromy zakochania u każdej nastolatki. I nie ważne co powiecie, nieodwzajemnione zauroczenie to straszna sprawa kiedy ma się naście lat i doświadczyła tego chyba większość dziewczyn.

Dla nas obojga dom to nie miejsce, a ludzie. I my go wreszcie odnaleźliśmy.

Styl pisarski autorki jest bardzo łatwy do zrozumienia. Czyta się szybko i łatwo jest się zatracić w historii, pragnąc by wreszcie główni bohaterowie tak naprawdę byli ze sobą. Momentami jednak sytuacje wydawały mi się nieco zbyt przesłodzone lub naciągnięte, co nie zmienia faktu, że całokształt jest jak wielka paryska przygoda, którą chciałaby przeżyć każda dziewczyna.


Już sam pomysł jest bardzo ciekawy. Pokazuje jak na nastolatkę wpływa zmiana otoczenia. Autorka przerzuciła Annę z Atlanty do Paryża i już na samym początku zwróciła uwagę na największą wadę tego rozwiązania: tęsknotę za domem. Ale też zachowanie bohaterki ulega zmianie. Jest bardziej ostrożna i dokładnie analizuje każdą sytuację, starannie dobiera sobie nowych znajomych. W końcu oddziela to, co zostawiła za sobą, w Ameryce, od tego co dzieje się tu i teraz, w Paryżu. 

Czytając trochę utożsamiałam się z postacią Anny, bo chociaż wiekowo jestem od niej o rok starsza, to zarówno ja, jak i ona jesteśmy w ostatniej klasie liceum. I gdyby nie to, że ja nie nie wyjechałam do Paryża, miałybyśmy dużo wspólnego :)

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to okładka, która mi się kompletnie nie podoba. O wiele ładniejsza jest okładka bodajże amerykańska. Minimalizm to to, co lubię, a według mnie wygląda nawet bardziej estetycznie i wydanie w takiej okładce pięknie prezentowałoby się na półce.

Nie mogę wyjść z podziwu dla Stephanie Perkins. Stworzyła bardzo dobre love story, jednocześnie nie przesadzając i już teraz jestem wielką fanką jej twórczości. Jednocześnie żałuję, że jak do tej pory na polskim rynku ukazała się tylko ta powieść tej autorki, z niecierpliwością czekam na następne. A tymczasem polecam gorąco książkę Anna i pocałunek w Paryżu.



Ocena:9/10

6 komentarzy:

  1. Jej.... wahałam się nad kupnem tej ksiązki gdy mogłam ją dostać za około 7zł w promocji no i teraz trochę załuję. Co ja mówię - nawet więcej niż trochę! ;)
    PS. ta różowa okładka ma cos w sobie...
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. W istocie rzeczy, dawno już nie sięgałam po ten rodzaj literatury, chętnie do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Mi też się bardzo spodobała :D Przeczytałam ją niedawno i nadal miło wspominam :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka <3 Przeczytałam w jeden dzień :D
    P.s. Bardzo fajny blog :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Również czytałam. Świetna książka i gdyby pojawiła się jakaś inna książka Stephanie Perkins w Polsce od razu biegłabym do księgarni. "Anna i pocałunek w Paryżu" miała w sobie wszystko to co lubię, czyli: romans, przystojny chłopak, miłość, która jest taka spontaniczna, niespodziewana i taka piękna, no i oczywiście Paryż ♥

    http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber wydało kilka dni temu kolejną książkę Perkins ,, Lola i chłopak z sąsiedztwa ''. Okładka okropna, ale historia z pewnością świetna :)

      Usuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).