Charlie St. Cloud - Ben Sherwood

Autor: Ben Sherwood
Tytuł oryginału: The Death and Life of Charlie St. Cloud
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
Data wydania:  19 pażdziernika 2010
Liczba stron: 232



-Sercu zaufaj, gdy morze w ogniu stanie - przypomniał słowa wiersza cytowanego na pogrzebie jej ojca.
-... i żyj miłością, choć gwiazdy pędzą wspak - dokończyła.



Bycie nastolatkiem to rzecz najlepsza na świecie. Przeżywasz swoje pierwsze miłości, wzloty i upadki, a wszystko po to by odkryć siebie, dowiedzieć się kim jesteś. Jeszcze lepiej jest kiedy masz rodzeństwo, z którym możesz dzielić się wszystkimi przeżyciami i, co najważniejsze, nigdy nie czuć samotności. Ale okres ten to także okres złych decyzji - wystarczy jedna, naprawdę beznadziejna i twoje życie już nigdy nie będzie wyglądało tak samo.



Charlie St. Cloud był przeciętnym nastolatkiem. Miał przyjaciół, dziewczynę, chodził na imprezy i uwielbiał baseball. Miał też młodszego brata Sama, który był dla niego całym światem. Razem spędzali wolny czas, oglądali mecze i marzyli o przyszłości. Pewnego dnia, gdy ich matka wyszła do pracy na nocną zmianę, wzieli samochód nieobecnej sąsiadki, by pojechać na mecz swojej ulubionej dużyny. Jednak los chciał by ta noc skończła się fatalnie. W drodze powrotnej zdarzył się straszny wypadek, który cudem przeżywa starszy z braci. Wkrótce potem Charlie zaczyna widzieć duchy...

Charlie St. Cloud to kolejna powieść, którą przeczytałam pod wpływem obejrzanej wcześniej ekranizacji. Zwykle robię te dwie rzeczy w odwrotnej kolejności, ale nie miałam pojęcia, że film powstał na podstawie książki. I muszę powiedzieć, że nie zawiodłam się. Historia ta to świetna alternatywa na długi letni wieczór.

Mocnym punktem opowieści, którą serwuje nam autor jest ukazanie niezwykłej więzi pomiędzy braćmi, która jest jednym z ważniejszych wątków w powieści. Charlie po wypadku poświęca całe swoje życie widywaniu się z Samem, a właściwie jego duchem zawisłym pomiędzy światami. Rezygnuje z życia towarzyskiego, ogranicza kontakty z żywymi ludźmi. Obietnica złożona bratu tuż po wypadku włada jego życiem. 

Jednak cała ta sprawa z widzeniem duchów? No nie wiem, w sumie jest dobrze uzasadniona, ale to i tak brzmi nieprawdopodobnie. Zupełnie tak jak działanie sił nadprzyrodzonych. A mimo wszystko wiara w życie po życiu, dodaje otuchy i sensu w codziennym życiu. Myśl, że kiedyś wszyscy spotkamy się tam na górze jest bardzo pocieszająca.


Wierzę w cuda. 

Nie chodzi mi o te powszechne, jak cud życia, którego przykładem jest choćby mój synek, ssący matczyną pierś, czy zapierające dech w piersiach zjawiska naturalne, takie jak zachód słońca. Mówię o prawdziwych cudach: o przemienieniu wody w wino albo przywróceniu do życia umarłego.





Powieść można przyporządkować do tych niosących pokrzepienie. Bo a. pozwala uwierzyć, że każdy jest do czegoś przeznaczony i b. uczy, że nawet w beznadziejnej sytuacji można znaleźć coś dobrego, a życie może zaskoczyć w najbardziej nieoczekiwanej chwili. 

Mimo, że podobała mi się fabuła, a styl pisarski autora nie przeszkadzał w czytaniu, nie jestem pewna czy kiedykolwiek sięgnę ponownie po tę książkę kom . Przyjemnie i szybko się ją czyta, jednak, przynajmniej dla mnie, jest to jednorazowa przygoda.Nie mam większych zastrzeżeń i polecam fanom dramatów z wątkiem romantycznym .


Ocena: 8/10

4 komentarze:

  1. Nie jestem przekonana... Książka raczej nie w moim stylu, ale cieszę się, że tobie się spodobała :).
    Ps. Tę książkę a nie tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka to typowa młodzieżówka, a ja takich właśnie ostatnio czytam mnóstwo :) Warto poświęcić na nią chwilę :)

      Usuń
  2. Jakoś nie do końca czuję się przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam ekranizację, która nie za bardzo przypadła mi do gustu. Była jak dla mnie zbyt "chaotyczna", po prostu do mnie nie trafiła. Dlatego też sceptycznie podchodzę do książki.

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).