Sklepik z marzeniami - Stephen King




Autor: Stephen King
Tytuł oryginału: Needful Things
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania: październik 1991
Liczba stron: 672



Każdy chciałby dostać coś za nic, nawet jeśli przyszłoby mu zapłacić za to wszystkim.

Każdy ma jakieś ukryte pragnienie. Schowane jest głęboko w naszej podświadomości. Napędza ono nasze życie, nadaje mu wyraźny cel. Póki wierzymy, że jest w stanie się ziścić, widzimy sens w tym co robimy, jak ppostępujemy. Jednak ile tak naprawdę warte są nasze marzenia? I jak wielką cenę jesteśmy w stanie zapłacić za ich spełnienie?





Castle Rock to mała mieścina położona gdzieś na kontynencie amerykańskim. Życie toczy się powoli, a mieszkańcy żyją dawnymi wypadkami, kłótniami i zwadami, a także plotkami, których trudno uniknąć kiedy wszyscy się znają. Jednak wydarzeniem ostatnich dni jest otwarcie nowego sklepiku przez pana Lelanda Gaunta - tajemniczego przybysza z Europy. W Sklepiku z marzeniami każdy znajdzie coś czego pragnie. I, co najważniejsze, w cenie którą jest w stanie zapłacić. Bo czym jest mały psikus w obliczu spełnionego marzenia?

Sklepik z marzeniami to pierwsza powieść Kinga, z którą miałam styczność. Co prawda odczekała swoje na półce, ale kiedy wreszcie zaczęłam ją czytać, wręcz nie mogłam się od niej oderwać. Losy mieszkańców Castle Rock pochłonęły mnie bez końca. Całą powieść mogłabym porównać do domino - wystarczy popchnąć jeden klocek, by rozpocząć proces przewracania pozostałych.

Dobrym elementen świata wykreowanego przez autora jest przeciętność. Wszystko dzieje się w zwyczajnym miasteczku, bohaterami są zwykli ludzie, niejednokrotnie zmagający się z demonami własnej przeszłości. Egzystencja każdego z nich oparta jest na dniu codziennym, są świadomi, że nie mogą wymagać od losu więcej niż już mają. Jednak kiedy pojawia się okazja zrealizowania pragnienia, choćby głupiego i niemożliwego, wyzwala się w nich pierwotna rządza posiadania. Zrobią wszystko by dostać to co mają na wyciągnięcie ręki, a człowiecza chciwość nie pozwoli im dzielić się pozyskanym dobrem z innymi. Dlatego zaczynają żyć w irracjonalnym strachu przed utraceniem upolowanej perełki.

Na samym początku ciężko jest odnaleźć się w nazwiskach i pozycji konkretnej osoby w małomiasteczkowej hierarchi, ale im więcej się przeczyta, tym szybciej można poruszać się między konkretnymi postaciami i relacjami jakie je łączą.

Jako, że to mój pierwszy prawdziwy horror (!), drastyczne opisy trochę mnie przeraziły i wywołały ciarki na całym ciele. Podejrzewam, że na tej płaszczyźnie King jest prawdziwym mistrzem.

Jak na razie mogę polecić Sklepik z marzeniami, jednak by go przeczytać trzeba mieć mocne nerwy i żołądek. Nie omieszkam zapoznać się z większą ilością dzieł Stephena Kinga, ponieważ może okazać się on moim faworytem w dziedzinie literatury horroru i grozy.



OCENA: 8-/10

4 komentarze:

  1. Moja wrażliwość jest chyba za delikatna na tę lekturę

    OdpowiedzUsuń
  2. Za mną dopiero kilka książek Kinga (polecam Ci "Misery"), ale "Sklepik z marzeniami" wydaje się intrygującą powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam Sklepik jakieś dwa lata, a nadal tkwię w połowie. Tak jak wspominałaś, nie mogę połapać się w nazwiskach. Chyba w święta muszę zacząć od początku, bo naprawdę mnie zachęciłaś. :)
    Co do Kinga to polecam Joyland!

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).