Mistrz i Małgorzata - Michaił Bułhakow


Autor: Michaił Bułhakow
Tytuł oryginału: ros. Мастер и Маргарита
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: kwiecień 2012
Liczba stron: 528

Jam jest częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni.

Kim tak naprawdę jest szatan? W ludzkiej mentalności występuje zazwyczaj jako wcielenie czystego zła. Podania, legendy i literatura twierdzą jednak inaczej. Diabły od zawsze pomagały ludziom. Znają naturę ludzką, potrafią wyciągnąć z człowieka nie to, co najlepsze, lecz to co prawdziwe. Czego się można spodziewać kiedy szatan we własnej osobie zawita wraz ze swą świtą do miasta?



Moskwa, lata 30. XX w. Dwóch kolegów literatów spotyka się w parku nad Patriarszymi Stawami by przedyskutować artykuł, który wkrótce ukazać się ma w czasopiśmie wydawanym przez ich organizację literacką. Ma on dotyczyć bowiem wiary i rzeczywistego istnienia Boga. Nieoczekiwanie do rozmowy wtrąca się nieznajomy przybysz - obcokrajowiec, który wie zdumiewająco wiele na ten temat, twierdzi, że osobiście spotkał Piłata, a ponadto zna przeszłość i przyszłość swoich współrozmówców. Dla literatów wydaje się to wysoce nieprawdopodobne do czasu, gdy, rzeczywiście przepowieści tajemniczego nieznajomego się spełniają, a wielki czarny kocur wstaje na tylne łapy i kupuje bilet autobusowy. Drodzy państwo, trupa maga Wolanda zawitała do stolicy!

Powieść tą można bez wątpienia określić mianem arcydzieła literatury pięknej. Sama czytałam ją nie tak dawno w ramach literatury obowiązkowej na poziomie rozszerzonym języka polskiego i aż żałuję, że nie znajduje się ona w podstawowym kanonie lektur. Już na wstępie mogę polecić ją wszystkim wielbicielom powieści szufladkowych, czyli inaczej wielowątkowych. W wątkach tych można błądzić, a nawet się zgubić, dlatego Bułhakow wymaga od czytelnika optymalnego skupienia podczas zapoznawania się z lekturą.

Co może się zdarzyć kiedy szatan nawiedza Moskwę? Nic dobrego, powiecie i trochę muszę się z Wami zgodzić. Jednak wszystko co dzieje się w mieście, ma służyć większemu celowi. Zarówno sam szatan w postaci Wolanda jak i jego diabły są narzędziami w ręku autora. Za ich bowiem pomocą Bułhakow ujawni prawdziwe oblicze Moskwian. I to właśnie stanowi podmiot mojej szczerej miłości dla tej książki - postacie i zdarzenia fantastyczne, które napędzają akcję utworu i pomagają czytelnikowi zrozumieć jego przekaz. Lektura zawiera także dużą dawkę dobrego humoru, co nadaje jej groteskowy charakter i sprawia, że bawiąc, uczy, co było wielce charakterystyczne dla literatury oświeceniowej.

– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.

Biorąc pod uwagę drugą część utworu, czyli historię Mistrza i Małgorzaty, można stwierdzić, że prawdziwa miłość i tym razem nie ma granic. Tytułowa bohaterka jest w stanie zrobić wszystko by odzyskać ukochanego, który w wyniku załamania nerwowego znikł bez śladu. Nie szczególnie przepadam za przejawami miłości do szaleństwa w powieściach, które czytam, ale w tym przypadku, duża doza wydarzeń fantastycznych związanych z samą Małgorzatą zrekompensowała mi to całkowicie.

Według mnie ta książka powinna być pozycją obowiązkową dla każdego zapalonego czytelnika. I nie zrażaj się tym, że jest to literatura rosyjska (mnie to trochę odstraszało), gdyż kiedy już zacznie się czytać, nie ma to najmniejszego znaczenia. Jest to jedna z nielicznych lektur, które naprawdę mi się spodobały - większość z nich to te realizowane w ramach poziomu rozszerzonego ;) A do tego piękna szata graficzna! Te hipnotyzujące kocie oczy nie powzolą Ci tak szybko odłożyć tej powieści. Polecam gorąco!



OCENA: 9/10

8 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać, ale jeszcze jej nie czytałam:_)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, tak, ta okładka jest absolutnie cudowna! Te kocie oczy! Szkoda, że ja mam na półeczce inne wydanie, takie starsze i już dość zniszczone, bo zapewne czytane przez bardzo dużo osób. Wynalazłam w domowych zakamarkach i bardzo się zdziwiłam, bo nie wiedziałam, że tam MiM znajdę. W każdym razie ważne, że mam i w te wakacje będę mogła spokojnie zabrać się za czytanie, aby poświęcić książce dużo czasu i maksymalnego skupienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest powieść inna niż wszystkie. Czyta się ciężko, ale jaka satysfakcja potem :) I fakt - okładka świetna! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klasyka, której nie czytałam - i ogromnie żałuję! Witam Cię w blogosferze i dodaję bloga do obserwowanych. W wolnych chwilach zapraszam do mnie: ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, bo warto!
      I na pewno zajrzę nie raz ;)

      Usuń
  5. Już od dawna myślę o tej książce!

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne! Momentami ciężkie i to bardzo, ale jest fantastyczna! Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Skoro już do mnie trafiłeś, Drogi Czytelniku, proszę zostaw po sobie ślad. Powiedz, czy Ci się podobało to co napisałam, czy też nie. Ja naprawdę nie gryzę :)
Uwierz, że każdy komentarz to dla mnie powód do uśmiechu i motywacja do dalszego pisania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Zaczytana Blondynka są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).